Co zamiast kwiatów na ślub

Utarło się, że prócz prezentu czy koperty wręcza się parze młodej coś jeszcze. Do niedawna były to kwiaty: wielkie bukiety albo urocze wiązanki. Ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i zorientował się, że wręczanie parze młodej średnio 70 wiązanek jednego dnia jest totalnie bez sensu. Można te pieniądze wydać przecież rozsądnej! Co więcej, większość młodych par już na zaproszeniach (np. w formie wierszyków) sugeruje, co byłoby przez nią mile widziane.

Przygotowałam listę prezentów, które będą o niebo lepszym pomysłem niż cięte kwiaty. Nie to, żebym miała coś do kwiatów! Uwielbiam je, uważam jednak, że warto sprezentować młodej parze coś innego.

Kupony lotto – jedna z częściej wybieranych opcji. Goście kupują kilka kuponów i zaznaczają numery. Losy można specjalnie ułożyć, by przypominały kwiat. Pomysłowe i jakie pocieszne! A nuż ktoś trafi szóstkę i świeżo upieczeni małżonkowie będą wieść życie milionerów?!

Wino – lub inny elegancki alkohol. Supersprawa dla urządzającej się młodej pary. Alkohol to coś, co się nie przeterminuje i zawsze się przyda. Wiecie, że wciąż mamy w barku wina i trunki, które dostaliśmy od gości weselnych? Tyyyyle ich było!

Zabawki i artykuły szkolne – jeśli państwo młodzi chcą wspomóc dom dziecka, szpital czy inną instytucję tego typu, proszą gości o podarowanie im maskotek lub artykułów szkolnych. To piękna inicjatywa, która na pewno wywoła uśmiech na twarzach dzieciaków.

Książki – bardzo wartościowa i przydatna rzecz. Fajnie, kiedy goście kupują młodym swoje ulubione książki albo te, które uznali za wartościowe. My prócz alkoholi dostaliśmy też sporo książek z dedykacjami, które przywołują miłe wspomnienia.

Muzyka/film
– album z muzyką CD, stylowa płyta winylowa lub film na DVD to miła rzecz na długie wieczory nowożeńców. Warto jednak sprawdzić, jaki gust muzyczny i filmowy mają państwo młodzi, żeby nasz dodatek do prezentu nie okazał się niechciany.

Bilet/kupon – bardzo podoba mi się pomysł z podarowaniem nowożeńcom wejściówki na jakiś ekstra koncert lub inne wydarzenie kulturalne. Fajną opcją jest też wejściówka do spa.

Słodycze jeśli wiesz, że para młoda ma słabość do słodyczy, skomponuj kosz słodkości, a jeśli nie masz do tego głowy – kup gotowy! Słodycze mają dość długi termin ważności, więc nie ma ryzyka, że szybko się przeterminują.

Kwiaty doniczkowe – dobra opcja dla tych, którzy kochają kwiaty i chcą cieszyć się ich trwałością dłużej niż tydzień. Można wybrać naprawdę piękny gatunek, który nada małżeńskiemu gniazdku prawdziwego szyku i stylu. Do takiego prezentu można dołączyć ciekawą doniczkę lub książkę dotyczącą  pielęgnacji kwiatów doniczkowych.

Zestaw herbat/kaw – obecnie nietrudno zdobyć herbaty i kawy z najbardziej egzotycznych miejsc świata. Stoisk tego typu jest pełno w każdym większym sklepie spożywczym. Taki dodatek do prezentu jest bardzo oryginalny i pożyteczny: w końcu jeśli ktoś nie pije kawy, z pewnością sięga po herbatę. Dzięki takiemu podarunkowi państwo młodzi mogą poznać nowe smaki i zainteresować się ich miejscem pochodzenia.

Jeśli macie jakieś inne pomysły, podzielcie się nimi w komentarzach. Dostaliście coś ciekawego, a może kogoś obdarowaliście czymś nietypowym?

134 Comments
  1. Dużo możliwości – wystarczy trochę wyobraźni, nie trzeba ulegać presji mody.
    Ale słodyczy chyba bym nie chciała, nie wcale nie dla tego, że mogłyby się przeterminować;)

  2. Na ślub mojej kuzynki kupiłam storczyka w doniczce. Podczas wesela bardzo mi później dziękowała. Zdziwiłam się, że przy takiej ilości gości pamiętała, że to ode mnie.

    1. No, nie wiem, czy taki super dla gości – stać w kolejce do składania życzeń z wielkim brudnym krzaczorem. Chyba że ten krzaczor goście dostarczą jakoś przy innej okazji, ale z kolei też dodatkowy kłopot.

  3. Wino i słodycze to w moich rejonach standard. Kwiaty są piękne, ale nie w takich ilościach… Ja, jako że jestem polonistką, na pewno będę prosiła o książki z dedykacją lub wino dla męża. Takie prezenty są bardzo praktyczne 😉

  4. Ja chcę wlasnie zaznaczyć na zaproszeniach, ze najbardziej ucieszymy sie z wina lub zabawek dla dzieciaków z domu dziecka 🙂

    1. Kiedy (z innej okazji niż ślub) szykowałam się do pomocy Domowi Dziecka, zapytałam o potrzeby. Od wielu osób usłyszałam, że pluszaki/zabawki to temat utarty przed laty i tak naprawdę potrzebne są rzeczy użytkowe, praktyczne, a nie kolejne zabawki… Myślę, że warto zapytać, co tak naprawdę się przyda 🙂

    2. Ja weszłam na jakiś oficjalny portal domów dziecka, na którym była zakładka dotycząca tego, komu potrzebna jest pomoc i jakiego rodzaju. Skontaktowałam się (mailowo lub telefonicznie) z kilkoma domami i umówiłam się na przekazanie rzeczy z planowanej zbiórki.

  5. Karma dla psów/kotów z pobliskiego schroniska (najlepiej gdy wiemy jaką w danej placówce podają zwierzakom) to na prawdę fajny pomysł by pomóc

    1. dokładnie! to najlepszy pomysł. młodzi i tak zawsze dostają koperty,więc gdy goście zamiast kwiatów kupią jedzenie dla psiaków i kociaków,będzie to naprawdę piękny gest! w ogóle fajnie w tym dniu pomyśleć też o innych-dzieciach z domu dziecka,zwierzakach w schronisku,czy jakiejś rodzinie w trudnej sytuacji materialnej.

  6. Ja nie mogę znieść tych wierszyków umieszczanych na zaproszeniach, czasem ponad połowa kartki stanowi instrukcja co ile i jakie.
    Ja na swoich zaproszeniach nie pisałam nic w tym temacie, a dostałam mnóstwo alkoholu, kilka kuponów lotto, kilka ślicznych bukiecikow i czekoladek

    1. Niestety pisanie wierszyków i wymuszanie na gościach tego żeby dali pieniądze/książki/słodycze/zabawki dla domu dziecka czy cokolwiek innego jest niegrzeczne i niezgodne z zasadami s-v. W życiu bym tak nie zrobiła.

    2. Wcale nie trzeba pisać wierszyków. Zarówno ja, jak i mój mąż mamy alergię na zaproszeniowe rymowanki, więc zdecydowaliśmy się na bardzo prostą informację: podczas ślubu prowadzona będzie zbiórka na rzecz budującego się hospicjum w Kielcach. W związku z tym prosimy gości, by zamiast kupować kwiaty wsparli datkiem potrzebujących. Nie widzę w tym nic niegrzecznego ani niezgodnego z zasadami s-v, jak to ktoś napisał niżej. Jeśli ktoś uzna, że woli kwiaty, to i tak je kupi. Nasi goście na szczęście złapali o co chodzi i zbiórka była bardzo owocna 🙂

    3. Widzę, że nie tylko ja nie znoszę wierszyków na zaproszeniach 🙂 Moim zdaniem, nie ma nic złego w informowaniu, że wolimy coś innego niż kwiaty, szczególnie jeśli dzięki zgromadzonym przedmiotom / pieniądzom możemy komuś pomóc. Nasi goście bardzo chętnie przynosili artykuły szkolne dla dzieci, a osoby, które uznały, że mimo wszystko należy pojawić się na ślubie z kwiatami, wręczały nam dodatkowo niewielkie bukieciki.

    4. Ja również nie znoszę dopisków na zaproszeniach typu zamiast prezentu pieniądze, zamiast kwiatów – wino, książki…Skoro kogoś zapraszam chcę żeby ze mną był w ważnym dla mnie momencie, nie liczę na prezenty.

    5. My uznaliśmy, że nie chcemy umieszczać takich informacji na zaproszeniu – poza prostym zaproszeniem (kto, gdzie, kiedy) była jeszcze kartka z informacjami praktycznymi. Tam była mapka dojazdu, prośba o nierzucanie ryżem ani niczym takim (były różdżki do machania) i info, że zamiast kwiatów goście mogą przeznaczyć dowolny datek na jedną z dwóch zasugerowanych przez nas organizacji charytatywnych (albo – jeśli żadna z tych organizacji im nie odpowiada – na jakąś wybraną przez siebie), mile widziane też wino jako zamiennik kwiatków.

      Przy wręczaniu zaproszeń wszystkim wyjaśnialiśmy, że tak naprawdę nam jest to dość obojętne, najważniejsze, żeby gościom było wygodnie i żeby zrobili, jak uważają – wybór opcji był spory. Dostaliśmy kilka bukietów, mnóstwo wina, mamy też sygnały, że sporo osób przelało wybranym przez nas organizacjom przeróżne kwoty, sięgające 100 zł.

    6. Też mam mieszane uczucia co do tych wierszyków, wydają mi się z złym guście. To prawda, że kwiaty są niepraktyczne, ale niepraktyczne jest też kupowanie drogiej sukni na jeden dzień czy urządzanie przyjęcia w eleganckiej restauracji zamiast w przydrożnym zajeździe. Czy przy takich wydatkach młodzi na pewno powinni przejmować się kilkoma bukietami kwiatów? (i to jeszcze kupionymi za pieniądze gości). Jestem w stanie zaakceptować tylko wszelkiego rodzaju zbiórki charytatywne, ale to też można rozwiązać inaczej. Np. młodzi mogą wpłacić pieniądze zebrane z prezentów. W innym wypadku trochę niezręcznie to wygląda jeśli goście płacą podwójnie (na prezent dla nowożeńców i fundację/ schronisko), bo przecież młodzi nie zrzekną się „swojego” prezentu. Taka dobroczynność kosztem innych.

      PS. Właśnie sobie wyobraziłam swoją sypialnię zastawioną górą kwiatów dzień po ślubie i uważam, że mimo wszystko byłoby to świetne i baaaardzo romantyczne!

    1. Też mnie trochę drażnią te wierszyki, bo ile można tego czytać 🙂
      Ale prawda jest taka że podpowiadają one dużo gościom z czego młodzi będą najbardziej zadowoleni 🙂 mnie osobiście ten temat będzie dotyczył dopiero za kilka lat 😀

    2. wierszyki sie troche przejadły,jednak ja wole zdecydowanie jak młodzi napisza co by chcieli zamiast kwiatów niż pozniej sie zastanawiać:/ ostatnio miałam 3 wesela pod rząd:jedni chcieli alkohole,drudzy ksiązki a 3 para nic nie napisała…głowiłam sie, bo panna młoda niealkoholowa,pan młody „nieksiazkowy”, kupony mnie nie przekonują wiec skończyło sie na kwiatach-pięknych, ale jednak troche to pieniadze w błoto wyrzucone…

    3. Przecież nie muszą być to wierszyki. My na zaproszeniu napisaliśmy po prostu: Będzie nam bardzo miło, jeśli zamiast kwatów podarujecie nam książkę z dedykacją. 🙂

  7. Bardzo fajny wpis. My braliśmy ślub w lipcu, dostaliśmy książki, alkohol i Lotto. 🙂 Zrobiłam też taki wpis na swoim blogu. 🙂 enamour.pl

    Serdecznie pozdrawiam!

    1. Moim zdaniem inicjatywa fajna, gorzej ten zapach, zdjęcia na tle górki worków z karmą i wystrojeni goście trzymajacy w rękach puszki z jedzonkiem, jak szlachetne by to nie było – wg mnie na weselu nie wypada

  8. Super pomysł z tymi artykułami szkolnymi dla domu dziecka. Gdybym brała ślub, to chciałabym zdecydować się na coś takiego, piękna inicjatywa:)

    1. Polecam takie rozwiązanie. To naprawdę miłe uczucie, kiedy przy okazji własnego święta można zrobić coś dobrego dla innych. Trzeba tylko mieć na uwadze aspekt logistyczny i zorganizować miejsce, w którym przechowamy tak dużą ilość przedmiotów na czas wesela oraz sposób, w jaki będziemy je potem transportować.

    1. mi też się ta opcja podoba, ale swoją drogą znam takie osoby, które twierdzą, że jakoś tak nie wypada i niechętnie dadzą młodej parze karmę

    2. Ja bardzo bym chciała, żeby moi gości weselni przynieśli mi karmę dla zwierząt i różne akcesoria, smycze, obroże itp. Ale komukolwiek o tym mówię, to każdy mnie wyśmiewa…

    1. moja koleżanka poprosiła jedną osobę z gości żeby zbierała do puszki pieniądze na schronisko. Za „puszkowe” kupili kojce, lekarstwa i inne potrzebne rzeczy.

  9. My poprosiliśmy o karmę dla zwierząt, by potem dostarczyć ją do jednego ze schronisk. Goście byli bardzooo hojni – worki po 20 kg nie były czymś rzadkim. Każdy się dostosował do naszej prośby.

  10. My poprosilismy o książki i byliśmy zachwyceni tym, co niektórzy goście nam podarowali. 🙂 I, co najważniejsze, żadna pozycja się nie powtórzyła. Polecam wszystkim molom książkowym, radość milion z odpakowywania, czytania dedykacji, a najważniejsze z czytania samych książek. 🙂

  11. Wino, kupony lotto itd – to wszystko takie samolubne. Na szczęście rzeczy dla domu dziecka trafiły na Twoją listę! Może na liście warto rozszerzyć dział „charytatywny”? Ja na swoim ślubie miałam puszki do których zbieraliśmy datki na fundację (goście byli uprzedzeni o takiej zbiórce, także się przygotowali i zamiast kwiatów przynieśli pieniądze). Niektórzy młodzi zbierają dary dla schroniska (karmy, puszki, smycze, posłania). Warto zrobić coś dla innych stworzeń!

  12. p.s. Każdy oczywiście ma prawo do własnego zdania, ale osobiście nie poprosiłabym o kupony Lotto (kojarzy mi się to z pazernością), prędzej o książki (uwielbiam, ale wiem, że ludzie często idą np. do Empiku i biorą z Top10, przez co otrzymuje się te same pozycje od kilku osób…) lub trunki, ale jednak wybór padł na karmę dla zwierząt ze schroniska i nie zastanawialiśmy się nawet 5 minut.

  13. Wino, kupony lotto itd – to wszystko takie samolubne. Na szczęście rzeczy dla domu dziecka trafiły na Twoją listę! Może na liście warto rozszerzyć dział „charytatywny”? Ja na swoim ślubie miałam puszki do których zbieraliśmy datki na fundację (goście byli uprzedzeni o takiej zbiórce, także się przygotowali i zamiast kwiatów przynieśli pieniądze). Niektórzy młodzi zbierają dary dla schroniska (karmy, puszki, smycze, posłania). Warto zrobić coś dla innych stworzeń!

  14. Najlepsze według mnie są prezenty spersonalizowane . Goście kupili nam coś , co wiedzą że lubimy i jak otworzymy dany prezent wywoła uśmiech na ustach, że ktoś się interesuję nami i wie co lubimy. Najgorsze są prezenty na ostatnią chwilę, takie na odwal sie, dam coś bo nie pójdę z pustymi rękami. Wtedy nawet nie ma w nich krzty emocji.

  15. My zamiast kwiatów chcieliśmy książki, a znajomi zafundowali nam dwa Kindle! Służą nam znakomicie, to był genialny pomysł. Sami często dajemy wino, herbaty, książki albo właśnie wejściówki na jakieś fajne wydarzenie.

  16. Polecam akcje „Zamień kwiaty na marzenia” organizowaną przez fundację „Mam marzenie” zamiast wina czy kuponów lotto goście wrzucają do pieniążki do puszki. Dzięki zebranej sumie można spełnić marzenie jednego z podopiecznych. Plusem jest to, że pieniążki idą na spełnienie bardzo konkretnego marzenia. Para młoda może wybrać marzyciela i marzenie oraz być przy jego spełnieniu. Plecam każdemu…;)

  17. my z mężem zbieraliśmy karmę dla zwierząt z lubelskiego schroniska. Psiaki i kociaki dostały jedzonko a mu cieszyliśmy sie razem z nimi ze maja pełne brzuszki 🙂

  18. U mnie w rodzinie przyszli Państwo Młodzi, zamiast kwiatów zażyczyli sobie karmę dla piesków i kotów, którą dostarczą do pobliskiego schroniska 🙂 A ja, jak najbardziej popieram ich inicjatywę 😉

  19. Byłam ostatnio na ślubie kuzyna. Chcieli wino zamiast kwiatów. Ja kupiłam zestaw kubków porcelanowych z napisem Pan domu i Pani domu aby mogli w nich pić kawę lub herbatę przy wspólnym śniadaniu na przykład. Bo dla mnie wspólny posiłek jest bardzo ważny. Bardzo byli zadowoleni z prezentu.

  20. Eliza, a nie uważasz, że w ten sposób odbierasz pracę florystom? Mało kto kupi kwiatek doniczkowy, a wiekszosc pojdzie po jakis alkohol, ktorego na wiekszosci wesel juz chyba i tak jest pod dostatkiem. Dlaczego wszyscy próbują odejść od tradycji? Moda się zmienia, świat się zmienia, ale serio nie popadajmy w paranoję!

    1. Bez obrazy imienniczko, ale czy to Eliza wymyśliła „zmianę tradycji”? Nie widzę nic złego, że porusza temat, o którym i tak większość szykujących się na wesele osób wie i rozmawia. Przecież każdy ma prawo poprosić o coś innego niż kwiaty. Może ktoś nie ma ochoty na podcinanie stu wiązanek każdego dnia, może wyjeżdża w podróż i nie nacieszy się nawet ich widokiem, a może po prostu chcą dostać coś zupełnie innego, czego nie wyrzucą do kosza na śmieci? Fajnie, że trzymasz się „starej tradycji”, ale nie narzucaj jej innym 🙂

    2. poza tym, kurcze- co zrobić z tymi kwiatami. Pamiętam jak moja siostra jeździła i zostawiała przy różnych kapliczkach, no bo ile można tego w domu postawić… my zdecydowaliśmy się już na szczęście na wino.

    3. Zabierasz pracę florystom? ;o
      Przecież i tak bna wesele kupuje się mnóstwo kwiartów.
      A poza tym wolę dostać coś przydatnego, a nie kwiaty, które od razu po weselu lądują w koszu, bo nie ma co z tym zrobić.

  21. Dobrym pomysłem, który wraz z koleżankami wymyśliłyśmy ostatnio w pracy (3 z 6 nas to przyszłe Panny Młode :)) to zakup kart podarunkowych do rożnych sklepów. Moze to byc karta podarunkowa do ikei, home&you, h&m, reserved, zary itd. To juz zależy od gustu Państwa Młodych 😉

  22. Świetnym pomysłem wg mnie jest zakup dla Państwa Młodych kart podarunkowych do rożnych sklepów. Moze to byc ikea, h&m, zara itd. 🙂

  23. Myślę, że zawsze warto się przyjrzeć młodej parze, ich zainteresowaniom. Ostatnio przy zapraszaniu mnie na ślub i wesele otworzyłam zaproszenie i okazało się że państwo młodzi proszą o wino. Ale kiedy zaczęłam z nimi rozmawiać o tym, okazało się że oni wcale nie chcą wina – panna młoda w ciąży, więc alkohol odpada i pan młody też mało alkoholowy. A na moje pytanie – po co w takim razie o tym informują gości, padła odpowiedź że nie chcieli kwiatów, więc wybrali wierszyk z piwniczką wina… Dla mnie porażka, ale… ok. Drążyłam temat i okazało się że to łasuchy na słodycze – dla mnie już było wiadomo, że dostaną od różnych członków rodziny słodkości. Był kosz z herbatami i słodyczami, był olbrzymi cukierek Lindta (w środku jest pół kilo cukierków w miseczkach i jest bardzo efektowny). Wiem jedno zawsze przy każdej okazji warto się przyjrzeć komu szykujemy prezent, poprowadzić tak rozmowę by wybadać co może im sprawić prawdziwą radość. Moje wcześniejsze prezenty to np. dla pary piwoszy, kosz z różnymi gatunkami piwa – robił furorę. Wsłuchujmy się w innych.

  24. Kiedyś byłam na weselu, na którym Para Młoda wybrała rozwiązanie ekonomiczne. Mianowicie prosili o wino, a potem zamiast wódki dawali gościom na odchodne, w ramach podziękowania za przybycie wino. Nie wiem czy u Was jest taki zwyczaj, ale w moich stronach zazwyczaj daje się alkohol jak się żegna z gośćmi.

    1. Trochę chamstwo jak dla mnie. Oddawali komuś innemu prezenty, które dostali od własnych gości. Nie wiem jak mozna być takim chamem, serio.

    2. Też mnie to wtedy uderzyło. Poza tym dostaliśmy akurat te same wino, które sami daliśmy. No, ale ja nikogo nie piętnuje, taki był ich zamysł i należy to uszanować. Ja na swoim weselu z pewnością w taki sposób bym nie postąpiła

  25. My z mężem prosiliśmy o karmę dla zwięrząt, którą przekazaliśmy do domu tymczasowego, z którego adoptowaliśmy kotka 🙂

  26. My poprosilismy gosci o artykuly paiernicze I edukacyjne dla dziecieciego oddzialu onkologicznego.Przed slubem dzwonilam do szpitala I pytalam co mogloby sie przydac dla dzieciakow

  27. Moim zdaniem fajnym pomysłem jest też podobizna państwa młodych – czy to w formie karykatury, czy uroczej grafiki przygotowanej przez jakiegoś specjalistę, czy w formie ręcznie szytych lalek. Ja jako przyszła panna młoda ucieszyłabym się też z ciekawego plakatu, na którym byłyby ładnie wykaligrafowane współrzędne geograficzne ważnych miejsc (np. miejsce pierwszej randki, zaręczyn i ślubu) albo jakiś cytat o miłości, wypisany ładną czcionką.

    1. Jak dl amnie to zły pomysł, każdy inaczej planuje wystrój mieszkania i taką podobizne od razu schowałabym na dno szafy, chyba, że byłaby na prawdę piękna i świetnie zrobiona.

    2. Ja też uważam, że to nie jest dobry pomysł. Chyba, że ma się świadomość tego, że para młoda będzie chciała taki prezent i czy do wnętrza będzie pasował. Ja na swój ślub dostałam w prezencie obraz z Matką Bożą który jest naprawdę ładny, ale wymiary jego są tak duże, że nie mam gdzie go powiesić. Dałam go babci, ona z niego dużo bardziej się ucieszyła i ma gdzie go powiesić.
      Uważam, że najlepsze prezenty to te użyteczne. Ja osobiście gości prosiłam o wino. Dużo milej jest usiąść z Mężem na kanapie z kieliszkiem pysznego wina i powspominać gości od których się go dostało,wrócić na chwilę w myślach do tego momentu gdy już było po ślubie i słuchało się życzeń pod kościołem niż dostać kwiaty o których szybko się zapomni…
      Ale każdy jest inny! Najbezpieczniejszym moim zdaniem prezentem jest kosz z słodyczami,kawą,herbatą lub taki mieszany. Ja taki mieszany kosz wybieram zawsze wtedy gdy nie wiem jakiego rodzaju alkohol ktoś lubi,albo wiem, że jest to osoba która alkoholu nie pije. Mi samej szkoda jest kupić sobie w sklepie jakiś czekoladek z wyższej półki albo ekskluzywnej kawy, ale jakbym dostała od kogoś to bardzo bym się ucieszyła ! 🙂

  28. Niedlugo nasz slub i wesele i razem z narzeczonym poprosilismy gosci o karme dla psow. Wspomagamy fundacje Zwierzat Skrzywdzonych Bernardyn.

  29. My zasugerowalismy w specjalnie ‚skrojonym’ na zaproszenie wierszyku, ze lubimy książki, ale lotto czy kwiatki też będą dla nas ok. Najlepszym prezentem, będą wspomnienia, nasze i zadowolonych gości 🙂

  30. My poprosiliśmy o wsparcie fundacji Pomorski Koci Dom Tymczasowy, dziewczyny wypożyczyły z fundacji wypożyczyły nam skarbonkę i wszyscy goście chętnie się dorzucili 🙂

  31. Wino, zestaw kaw/herbat zdecydowanie najfajniejsza opcja (oczywiście pod warunkiem, że małżonkowie lubią). Tematyczne książki, czy bilety na wydarzenie zgodne z zainteresowaniami nowożeńców to też świetna sprawa. Nasi znajomi poprosili o książki podróżnicze (zrobili listę tytułów, które chcieliby przeczytać) i tym sposobem mają świetną biblioteczkę z tytułami, które kochają i dedykacjami od ważnych dla nich osób. 🙂

  32. My zamiast kwiatów zorganizowaliśmy podczas naszego ślubu zbiórkę pieniędzy na rehabilitację chorych dzieci. Goście wrzucali do specjalnej puszki drobniejsze kwoty (oczywiście byli o tym poinformowani na zaproszeniach) i wspólnie udało nam się zebrać naprawdę pokaźną sumę pieniędzy dla fundacji 🙂

  33. Zależy komu mamy dać prezent. Ja dałam mojej przyjaciółce ręcznie malowany zegar z aniołem trzymającym serce. Prezent z sercem dla przyjaciółki od serca. Natomiast dla pary znajomych świetnie się sprawdzi książka kulinarna np. o pieczeniu domowego chleba 🙂

  34. My prosiliśmy w zaproszeniach o książki z dedykacją i to był strzał w dziesiątkę! Żadna z książek się nie powtórzyła, a tytuły były naprawdę przeróżne – od książek podróżniczych, przez poradniki i książki kucharskie, po powieści 🙂 Dzięki dedykacjom, każda z nich jest wyjątkowa!
    Oprócz książek, od niektórych gości dostaliśmy również kwiaty. Przygotowaliśmy dwa rodzaje zaproszeń – jedne z prośbą o książki, a drugie bez. Dlaczego? Te bez wierszyka były przeznaczone dla starszej części naszych gości. Wiemy, że zwłaszcza osoby starsze (np. dziadkowie) nie wyobrażają sobie nie przynieść kwiatów na ślub i nie chcieliśmy robić im kłopotu z wyszukiwaniem dla nas dodatkowego prezentu.

    Swoją drogą, uważam, że rzecz o którą prosimy zamiast kwiatów powinna być cenowo zbliżona do ceny jaką zapłaciliby goście za przeciętny bukiet. W innym wypadku jest to troszkę wyciąganie dodatkowej kasy.

    1. o to to:) bukiet kwiatów to przecietnie 50zł(czesto mniej), wino,książka czy datki charytatywne to podobne koszty,ale juz spersonalizowane prezenty,kosze słodkosci ekskluzywne kawy,herbaty, to duzo wyzszy koszt niz te 50zł…zaraz sie robi z tego drugi prezet.ja uwazam ze „cos w zamian za kwiaty” powinno byc symboliczne i w stosownej cenie,chyba ze ktos sam z siebie chce dac parze droższy podarunek…

  35. My prosiliśmy o karty podarunkowe 🙂 przegląd sklepów mieliśmy ogromny, bardzo fajnie sie je pozniej wykorzystywało. Z resztą znajomi rok później również skorzystali z Naszego pomysłu :))

  36. My zaprosilismy na slub przedstawiciela organizacji pomagajacej Bernenskim Psom Pasterskim. Byl tez przedstawiciel czworonozny i byla puszka. Innymi slowy, po prostu – datki, na najlepszy – naszym zdaniem – cel.

  37. A my sami daliśmy wzmiankę że zamiast kawiatków wolelibyśmy słodycze. Natomias jak szliśmy do kuzynek na wesele to dawaliśmy dobre winko zamias kwiatów.

  38. Jeszcze za mąż nie wyszłam i na razie nie mam w planach, ale wiem że jeśli ten dzień kiedyś nadejdzie poproszę gości o przyniesienie zabawek, karmy, smakołyków dla zwierząt. Zostanie to następnie przekazane do schroniska.

  39. My poprosiliśmy o kupony lotto. Niestety wygraliśmy tylko 24 zł ;P Zawsze coś 😉 za wygrane pieniądze kupiliśmy sobie dobrą czekoladę i kupon lotto 😉

  40. Jeśli chodzi o pomysł na prezent to moim zdaniem fantastyczną opcją jest kupić komuś w prezencie np. wizytę w SPA dla dwojga,uroczystą kolację w dobrej restauracji,wejściówkę do kina do sali VIP w Cinema City 😉 Świetnie sprawdzą się też kosze prezentowe z kawą,herbatą czy słodyczami lub alkohol.
    Ja dostałam na swój ślub obraz i dywan i niestety nie były to dla mnie użyteczne prezenty. Doceniam to, że te osoby przyszły świętować ze mną ten wielki dzień,przyniosły mi prezent ale niestety nie mogłam ich wykorzystać w swoim mieszkaniu. Dlatego ja jestem ogromną fanką dawania prezentów które umilą czas np.slodycze,alkohol lub wejściówek do SPA,zaproszenia na kolacje itp. Dzięki temu taki prezent na dłużej pozostanie w pamięci.

  41. My nie umieszczaliśmy żadnych wierszyków. Jak rozdawaliśmy zaproszenia, to większość gości pytała nas czy chcemy kwiaty, czy coś innego i czy chcemy pieniądze, czy prezent. Wtedy mówiliśmy, że miło by nam było dostać wino a i koperty są poręczniejsze;). Ci co pytali dali nam wino i pieniądze, a od pozostałych osób otrzymaliśmy kwiaty (3-4 wiązanki) i prezenty. Nic nikomu nie narzucaliśmy i nie musieliśmy się wstydzić za głupie wierszyki.

  42. My mieliśmy mały konflikt. Ja chcę książki a Narzeczony wino. I po długich rozmowach, w końcu damy gościom wybór. Książka lub wino (choć mam cichą nadzieję, że książek będzie więcej:-)

  43. Z mężem zdecydowaliśmy się na wierszyk napisany przez znajomą. Zaznaczał on,że zamiast kwiatów każdy może dać cokolwiek zachce. Np, osoby którym ciężko było coś kupić złożyły się na piękne talerze. Mnóstwo kubków, Książek, notatników, książek kucharskich, cały karton przyborów kuchennych od szklanek po korkociągi, szmatki, trzepaczki, noże- naprawdę cała gama różnych prezentów. 😉 A i tak prócz nich były pieniądze w kopertach. Dało to dużo możliwości gościom i nikt nie czuł się przytłoczony jakimiś wymogami.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w powodzeniu bloga i sobie abym miała codziennie co czytać 😉 🙂

  44. Ja zazyczalam sobie karmę dla zwierząt . Wszyscy odradzali bo jak goście mają nosić tyle, jak to wyglądać będzie etc. Ale uparlam się i… cóż.. mina schroniska bezcenna a ja szczęśliwa jak nigdy!!!

    1. A dlaczego nie mogłaś tej karmy kupić z pieniędzy zebranych w kopertach. Nie rozumiem tego narzucania gościom co mają kupić albo kogo mają wesprzeć. Chcesz wpierać innych, wspieraj ich swoją kasą. Bo dla mnie takie wierszyki kup to, czy tamto albo przekaż jakieś fundacji, to dysponowanie pieniędzmi innych. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby karmę kupić ale za swoje pieniądze. A w przypadku wesel czy innych imprez twoje jest coś, jak już ktoś ci to przekaże.

    2. ANONIMIE – cóż za wredny komentarz! Skąd wiesz, że Magda nie kupuje karmy także sama od siebie? Co jest takiego strasznego w tym, że Ktoś chce w tak szlachetny sposób wykorzystać sytuację, w której pojawi się wiele osób i każda z Nich będzie chciała coś dać?! To, że Magda poprosiła akurat o karmę to Jej/Ich wybór, moim zdaniem bardzo godny pochwały. Nie chcesz, nie pisz wierszy, nikt Tobie nie nakazuje. Poza tym odbieraj wiersze jako sugestię/prośbę, a nie jako „narzucanie”. Czuć u Ciebie frustrację – nie masz kandydata na męża, czy jakieś inne kompleksy? 😉

    3. Karo – Nie wiem, Magda napisała, że oddała karmę którą przynieśli goście. Więc odnoszę się do komentarza. Tak jak pisałam, jeżeli kupuje karmę za swoją kasę ok nie mój interes, decyduje swoimi pieniędzmi. Ale decydowanie, za innych co mają robić ze swoją kasą dla mnie jest nie na miejscu. Zwłaszcza jak u Magdy część osób nie była zadowolona z pomysłu (zakładam to po zdaniu, wszyscy odradzali no bo chyba wśród „wszyscy” byli też goście) To nic, że ci goście tą kasę wydają na mnie, ale dalej uważam, że nie ja decyduję co mają mi kupić. Owszem mogę powiedzieć gdy się zapytają co chcę dostać. Ale nie przed. Bo na dobrą sprawę skąd ta pewność, że ktoś ma w zwyczaju kupować kwiaty. A i na ślubie dostajesz w większości koperty z kasą, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w szlachetny sposób wykorzystać tą sytuację. No ale tą część prezentu mało kto chce wykorzystać w sposób szlachetny, bo to przecież już ich.
      Dlatego to mnie drażni w tych wierszach. Z jednej strony nie chcę kwiatów bo to nie ekonomiczne, lepiej pomóc. A obok wierszyk nie chcę prezentów chcę kasę bo prezenty lubią się dublować. Ok może i lubią ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby z tą częścią prezentu także podejść szlachetnie i zwyczajnie prezenty oddać potrzebującym. No ale tych już jednak mam wrażenie jakoś szkoda.

      A co do aluzji o mężu, i ślubie – chociaż niby nie wiem co ma to do komentarza. Ale odpiszę: męża mam, ślub już miałam. I tak wierszyków nie miałam. Prezenty mi się nie zdublowały. Kwiatów było tylko kilka wiązanek, a prócz tego i czekoladki i wino i likierki i jakieś przydatne przedmioty do domu (typu filiżanki – uprzedzę pytanie – pasujące). Więc jak widzisz ludzie, którzy chodzą na śluby mają także swoje lub bardzo bliskich i wiedzą czego sami nie chcieliby mieć w nadmiarze, więc umieją decydować sami. Nikt im nie musi pisać, że kwiatki usychają. A może to tylko ja mam inteligentnych gości, którzy radzą sobie z wydawaniem swoich pieniędzy tak aby obdarowywany był zadowolony.
      A i co do tego, żeby traktować jako sugestia. Tak też robię – mimo, że część z nich w swoim wydźwięku sugestią nie jest. Większość też zakłada, że goście mają zamiar przynieść kwiaty – a wiem z doświadczenia, że mało kto już je kupuje (a może to tylko w moich rejonach) Od tyle odnośnie wierszyków.

      PS. Jestem związana z branżą ślubną, mam styczność z zaproszeniami i mogę powiedzieć, że tak na tysiące wykonanych zaproszeń, nie wiem czy z 10 miało informację o fundacji, czy schronisku. Większość to wyliczanka co chcę dostać, łącznie z podziałem zaproszeń na kilka sztuk i wydzielaniem gości, którzy mają przynieść wino, kto ma dać czekoladki, kto lotka, albo jeszcze coś innego. Zawsze mnie zastanawiało w jaki sposób dane osoby są przydzielani do danego wierszyka. Bo najistotniejsze jest aby daną osobę wpisać w zaproszeniu z danym wierszykiem.
      Są w stanie zrezygnować z cytatu czy zmniejszyć główny tekst aby wierszyk był dobrze widoczny. Wiersz urasta do rango najważniejszego w całym zaproszeniu.
      Więc może z racji zawodu i doświadczeń, tak mnie odrzuca od wierszyków, bo nie widać w Młodych tej szlachetności tylko czyste wyrachowanie i roszczeniowość w stosunku do gości.

  45. Ja goraco polecam darmowe zaproszenia z akcja dobroczynna zamiast kwiatow. Wreczajac zaproszenia gosciom mowimy, ze nie chcemy kwiatow. Zamiast nich poprosmy o pieniazki dla dzieci na rehalbilacje. Przyjmujac koperty mamy wowczas puszke- skarbonke a goscie zapelniaja ja pieniazkami. Po weselu odsylamy puszke do fundacji. Przyjemne z pozytecznym! Mamy darmowe zaproszenia a i dzieciaki zadowolone. Polecam np. fundacje MIEJ SERCE

  46. A moim zdaniem najfajniej jest zorganizowac zbiórkę pieniędzy na dom dziecka, dps, hospicjum itp. I tak nowożeńcy dostaja mnóstwo pieniędzy i prezentów, wiec tę małą rzecz można ofiarować potrzebującym.

  47. „Szanowni goście, zamiast na kwiaty wydawać pieniążki, przynieś prosimy gry planszowe lub książki”. I dostaliśmy mnóstwo książek, ale i sporo gier planszowych. Świetny prezent! Teraz przy każdej okazji, jak tylko mamy gości albo do kogoś jedziemy, zabieramy jakąś grę planszową i wspaniale spędzamy czas we wspólnym gronie 🙂

  48. Zapomniałaś o karmie dla zwierzaków albo o zabawkach dla nich 🙂
    Później można iść do schroniska i uszczęśliwić choć trochę te biedne istoty….

  49. Kwiaty to najglupsza rzecz, jaka mozna dac na slub i bez potrzeby zawalac pare tysiacem bukietow, ktore po calej nocy i tak zwiedna. My na naszym slubie zogranizowalismy zbiorke dla Towarzystwu Pomucy Zwierzat. Stowarzyszenie wyslalo nam ladne branzoletki i breloczki, ktore dostawali goscie po wrzuceniu do puszki pieniedzy. Uzbieralismy 700 zl (male wesele)- noiby malo, ale karme czy koce dla zwierzat sie za to kupi.

  50. My podczas zapraszania gości, mówiliśmy, że jeśli mają ochotę nam coś podarować to chcielibyśmy wino lub słodycze. Słodyczy dostaliśmy mało, ale za do teraz mamy wino. Oprócz wina dostaliśmy papryczki chilii w doniczce, nasze zdjęcie wydrukowane na płótnie i spersonalizowany, własnoręcznie robiony obrazek.
    Kwiaty, które dostaliśmy i udało im się dotrzymać do poniedziałku zawieźliśmy do dziadków na cmentarz.

  51. A ja uwielbiam kwiaty i bardzo sie cieszylam ze raz w zyciu bede ich miala cale morze! Nigdy tego nie zapomne! To byl moj dzien i wszystkie bukiety sprawily mi wieka radosc, zrobilam sobie z nimi mase fotek. Taka jestem niepraktyczna i samolubna!

  52. my dosyalismy mnostwo slodyczy i kwiatow wlasnie:/ tylko jedna ksiazke, moim zdaniem ksiazki sa jednym z najlepszych pomyslow:)
    ostatnio poszlismy na slub (mieszkamy w anglii) i na zaproszeniach bylo napisane, ze mlodzi zycza sobie bony do next 😉
    Elizkam kiedy jakies wakacje (i posty z nimi zwiazane:)) ?

  53. Wraz z mężem poprosiliśmy o tuje do ogrodu 🙂 z racji, że budowaliśmy dom a ogród dopiero powstawał każde drzewko było na wagę złota:) teraz po trzech latach cieszymy się pięknymi drzewkami.
    Gościom również spodobał się nasz pomysł:)

  54. My będziemy zbierać karmę dla psiaków i kotów ze schronisk 🙂
    Od dziecka chciałam tak zrobić, myślę, że za 2 lata się uda!

  55. Moja przyjaciółka niedawno miała ślub i postanowiliśmy zamiast kwiatów, dodać do prezentu coś mniej zwyczajowego – wzięłam na uroczystość małego Instaxa i chwytałam szczególne momenty, a gdy już nad ranem wychodziliśmy do domu, wszystkie zdjęcia wylądowały w eleganckim pudełeczku na pamiątkę dla Młodej Pary. Bez obróbki, wywołane natychmiast – zostaną im na lata 🙂

  56. Ja kupuję świeczki Yankee Candle. Mają nawet specjalny zapach „Wedding Day” 🙂 Uważam, że są na tyle drogie, że większość osób nie kupi ich sobie „ot, tak”, a jak dostanie w prezencie, to się ucieszy 🙂 Poza tym mają piękny, elegancki design, idealny na śluby 🙂

  57. Ja właśnie się zastanawiam jak to ugryźć, wolelibyśmy wino i książki kucharskie zamiast kwiatów ale obawiam się że zostaniemy zasypani tymi samymi tytułami, akurat wyeksponowanymi w empiku :/ Pomysł z karmą dla schroniska jest mega bliski mojemu sercu ale wolę sama kupić i zawieźć, bo goście raczej postawią na znane, reklamowane i niestety śmieciowe karmy. Podobnie ze zbiórkami pieniędzy na inne cele charytatywne. Co innego pomagać samemu a co innego „wymuszać” na innych…

    1. Wydaje mi się że wino i czekoladki goście przynoszą nawet bez wierszyków. Nie wiem jak u Ciebie w okolicy, ale u mnie mało kto sam z siebie kupuje kwiaty, owszem trafiają się ale nie takie ilości jak kiedyś. Zazwyczaj jak nie ma wiersza decydują się na wino albo czekoladki część po prostu pyta. A ewentualnie o książkach możesz wspomnieć bliskiej rodzinie czy przyjaciołom, znajomym. Wtedy może goście sami się dogadają aby nie zdublować tytułów.

    2. U mnie w okolicy też już prawie wszyscy dają wino lub książkę zamiast kwiatów. Chyba tylko ludzie starszej daty, którzy nie zostali uświadomieni przez dzieci przynoszą kwiaty.

  58. Najfajniejsza prośba z jaką się spotkałam to „pierdoły do kuchni” – mi samej często szkoda kasy na male ozdobne miseczki czy inną przydatną drobnicę (hit hitów – siekaczka do kruchego ciasta).

  59. Nigdy nie rozumiałam skąd u ludzi taka dzika ochota na kupowanie ciętych kwiatów. Kwiaty postoją dzień, dwa i trzeba je wyrzucić. Dwa tygodnie temu byłam na weselu u kuzyna i moja siostra znowu upierała się, aby kupić cięte kwiaty. Szkoda, że wcześniej nie widziałam Twojego wpisu, to bym jej pokazała, że kwiaty to nie jedyne rozwiązanie i nie tylko ja tak myślę 🙂

  60. Ja za każdym razem jak wybieram się na ślub do przyjaciół to daje kubki z własnoręcznie napisaną data ślubu, imionami i wesołym napisem 🙂 Uważam że jest to super pamiątka, ponieważ codziennie rano przy kawie przypomina o tym wspaniałym dniu 🙂

  61. raz spotkaliśmy się z Parą, która zamiast kwiatów zażyczyła sobie karmę dla psów i kotów – podarunki zostały później przekazane pobliskiemu schronisku. Fantastyczna inicjatywa, którą bardzo popieramy!

  62. Może także być pomoc w formie dofinansowania materiałów edukacyjnych dostosowanych do potrzeb placówek oświatowych (np. przedszkole, poradnia pedagogiczna, logopedyczna, rehabilitacyjna dla dzieci,…)
    Fajne pomysły na stronie Akademia Nathan:)

  63. Elizo, Twojego bloga czytam od dawna, obecnie jestem na etapie przygotowan do wlasnego slubu (sierpien) i Twoj dzial slubny jest dla mnie niezwykle pomocny i inspirujacy. Jest jednak jedna kwestia ktora mnie nurtuje, na ktora nie moge znalesc odpowiedzi…. Otoz moj slub i wesele odbedzie sie w miejscowosci z ktorej pochodze (obecnie mieszkam w innym, wiekszym miescie) wiec bede miec spora ilosc gosci przyjezdnych, ktorzy beda nocowac w pokojach w hotelu w ktorym odbedzie sie wesele. I tu moje pytanie – kto placi za ich nocleg? Od poczatku bylam przekonana ze to MY jako osoby zapraszajace powinnismy oplacic nocleg naszym gosciom jednak ostatnio spotkalam sie z opiniami osob, ktore sa juz PO wlasnych weselach i wedlug nich to sami goscie oplacaja sobie nocleg. Elizo, prosze podpowiedz mi co zrobic zeby nie popelnic nietaktu, jak to rzeczywisci powinno wygladac? Jak bylo na Twoim slubie? Pozdrawiam serdecznie,
    Sylwia

  64. Trzeba też mieć na uwagę osoby starsze i one czasem dziwnie patrzą na to, że się kwiatów nie daje skoro jest taka tradycja :-)….ale jeśli robi się coś na cele charytatywne to wszystko się wybacza…jeśli chodzi o egoistyczne opobótki to już wygląda gorzej 🙂

  65. My sobie zażyczyliśmy czekoladek jako że oboje z narzeczonym je uwielbiamy 🙂 Dostaliśmy ich całą masę. Niektóre były fajnie kreatywnie zapakowane w pudełeczka, słoiki itd a niektóre klasycznie. Sami dla przyjaciół planujemy zakup zestawu kubeczków – urządzają się i wiem, że nie dość że im się to przyda to jeszcze oni uwielbiają personalizowane prezenty 🙂

  66. Ostatnio jak byłam na ślubie młoda para zażyczyła sobie, by kupić im książkę. Zamówiłam przez internet w księgarni motyle książkowe, nie były drogie, więc i przy okazji ja skorzystałam i zamówiłam książkę „Zanim się pojawiłeś”… Ryczałam jak ją czytałam..

  67. Zabawki i artykuły szkolne to jedyna sensowna propozycja z Twojej strony. Uważam, ze jeżeli Państwo Młodzi zycza sobie cos takiego jak pozostałe propozycje to sa samolubni. Otoż wszystkie propozycje sa z korzyscia dla Młodych, uwazam ze jeżeli juz sobie coś zyczyć specjalnego od gości to jedynie w celu „ujęcia sobie” – np. coś dla dzieci z domu dziecka, karma dla zwierzaków itp. JAk ktos mi wrecza zaproszenie a w nim napisane ze zamiast kwiatków zyczy sobie trunki – słabe to!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>