Co kupiłam w Londynie..

Dziś chcę Wam pokazać zakupy jakie zrobiłam w Londynie i w Bicester Village. Nie planowałam żadnych większych zakupów, żadnej torebki, butów czy ciuchów. Mam obecnie fazę „po co mi tyle torebek/ po co mi tyle butów” więc byłam raczej rozsądna. Nie przekonywały mnie 40% zniżki ani super okazje „kup jedno, drugie za pół ceny”.

W Bicester Village czyli outletowym miasteczku kupiłam rzeczy, na które faktycznie od jakiegoś czasu polowałam.

Pierwsza rzecz to pokrowiec na małego laptopa. Potrzebowałam solidnego i grubego pokrowca, który uchroni laptopa przed ewentualnymi upadkami. Ten od Marca Jacobsa jest świetny. Mam jego większą wersję, która sprawdziła się w 100%. Cena 35 funtów

pokrowiec-marc-jacobs

Druga rzecz to pokrowiec na iPada. Najlepsze jest to, że ten pokrowiec może równie dobrze udawać kopertówkę. Będzie pasować do stylizacji total black! Cena 40 funtów

prada

W Korsie skusiłam się na okulary. Pasowało idealnie do mojego owalu twarzy, a umówmy się, nie często znajduje się okulary, które idealnie do nas pasują! Cena 50 funtów

okulary-michael-kors

Szukałam małej, jasnej torebki na co dzień. Takiej, która pomieściłaby telefon, kartę, błyszczyk i klucze. Bardzo zależało mi żeby jej kształt był mniej więcej taki jak Saint Laurent Camera Bag, którą mam w kolorze czarnym. W Pradzie znalazłam idealną małą, beżową torebkę, ale okazało się, ze to kosmetyczka! Ekspedientka poradziła mi bym dokupiła złoty łańcuszek i tym samym przerobiła ją na torebkę. Strzał w dziesiątkę i oszczędność pieniędzy za jednym razem. Cena 150 funtów

torebka-praa

prada-bag

Na koniec Primark, a jeśli Primark to piżamy! Kupiłam dwie. Jedna to strzał w 10, a druga… to beznadzieja. Różowa jest piękna, ale materiał fatalny. Szorstki i gryzący. Natomiast ta druga to idealna opcja dla zmarzluchów. Materiał jest grubszy więc zimno nam niestraszne! Prócz tego wygląda genialnie i już żałuję, że nie wzięłam drugiej w innym kolorze. Nie pamiętam cen piżam, ale nie kosztowały więcej niż 12 funtów za sztukę

pizama-primark

Kupiłam też bluzkę z hiszpańskim dekoltem. Mam słabość do takich modeli. Koszt 8funtów.

primark

To tyle! 🙂

Obecnie jestem w Dubaju, jeśli chcecie być na bieżąco rzućcie okiem na mojego facebooka i na instagram.

 

 

22 Comments
  1. Jaki jest kolor tej torebki? Chce taka na Swieta tylko na stronie us wyglada jaśniej. Ciekawa jestesmy czy to ta sama moze. Twój kolor piękny!

  2. A ja pytałam na insta o różową stylizację podpisaną bodajże „różowo mi”. Pisałaś, że bluzka jest z Primarka, czy kupiłaś ją teraz?

  3. Czyli jak noszę normalnie rozmiar bluzki 34, 36 to 38 będzie dobrze? kupuję na odległość bez przymierzenia muszę trafić z rozmiarem:).Mam podobną do Ciebie budowę ciała:)

  4. Kosmetyczka z Prady rewelacyjna, sprawdzi sie idealnie jako mini torebka!

    Pozdrawiam z Monachium
    AJ

    PS. Baw się dobrze w Dubaju, zapraszam do siebie na bloga, w archiwum z 2015 znajdziesz moje relację z Dubaju i Abu Dhabi.

  5. Wybaczam, że 4 razy użyłaś słowa „idealnie”, bo jesteś w Dubaju i pewnie nie masz czasu na redagowanie treści wpisów. Baw się dobrze i napisz koniecznie, co tam kupiłaś!

  6. Super zakupy. Cena dość wysoka, chwilę trzeba na to odkładać, ale wciąż uważam, że są to dobrze wydane pieniądze.
    Mówienie, że torebka będzie kosmetyczką, hmm… Mnie by się taka torebka nie przydała, bo mam ogrooomny portfel, który bardzo lubię. Z drugiej strony podobają mi się, gdy ktoś je ma. Jak żyć? 🙂 XX

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>