Z wizytą w słynnym hotelu żaglu w Dubaju

Burj Al Arab to jeden z najsłynniejszych i najbardziej luksusowych hoteli na świecie. Zawsze chciałam zobaczyć to miejsce na własne oczy. Wstęp mają tam tylko hotelowi goście i obsługa. Ja nie byłam ani hotelowym gościem, ani pracownikiem. Jak więc się tam znalazłam?

Pracownicy hotelu mają możliwość zaproszenia swoich znajomych (maksymalnie trzech) na mini wycieczkę po obiekcie. Możliwe są tylko trzy takie wycieczki dziennie. Dzięki uprzejmości znajomego (dzięki jeszcze raz Łukasz!) miałam możliwość wejścia na teren hotelu.

hotel burj al arab

burj al arab hotel

Mam Wam tyle do opowiedzenia, że naprawdę nie wiem od czego zacząć. Pozwólcie, że zacznę od informacji ogólnych. W Burj Al Arab znajdują się 202 apartamenty z czego najmniejszy ma 169 m2, a największy prawie 800 m2. Ceny za noc w zależności od sezonu wahają się pomiędzy $1,000 a $28,000. Marika* (dziewczyna, która nas oprowadzała) zdradziła nam, że zdarzają się goście, którzy pomieszkują tam miesiącami. Rekordzistą była włoska, siedmioosobowa rodzina, która w Burj Al Arab mieszkała ponad 3 lata.

Byłam ogromnie ciekawa jak hotel wygląda w środku. Czegoś takiego się nie spodziewałam!

burj al arab w środku

W hotelu nie ma jednej głównej recepcji. Recepcja znajduje się na każdym z trzydziestu pięter. Wszystko dla wygody i komfortu hotelowych gości. Wyobrażacie sobie, że proporcja liczby pracowników do liczby gości wynosi 6:1?!

apartamenty

Marika opowiadała, że goście hotelu są bardzo wymagający i mają ogromne oczekiwania. Są tacy, którzy za ogromny wysiłek uważają wciśnięcie przycisku w windzie. Trzeba to robić za nich…

Widok z 30 piętra
Widok z 30 piętra
Pozłacane windy
Pozłacane windy

W hotelu są dwa Apartamenty Królewskie (Royal Suite), zajmują całe piętro. W apartamencie znajdują się dwie sypialnie, pokój dzienny, jadalnia, spa i prywatna sala kinowa. Goście mają do dyspozycji szofera z Roylls Roycem i kucharza. Cena za taką przyjemność $28,000 za noc.

Zobaczcie jak wygląda standardowy pokój w hotelu Burj Al Arab

Bar
Bar
Salon
Salon
Salon
Salon
Jadalnia
Jadalnia
Sypialnia
Sypialnia
Łazienka
Łazienka

łazienkaa

Sypialnia nr 2
Sypialnia nr 2

pokoj w burj al arab

Przyznam szczerze, że zupełnie nie jest to moja estetyka. Nie podobają mi się te wnętrza. Są staroświeckie, przaśne i bezgustowne. Krany zapewne są pozłacane, a materiały z których wykonano meble są najwyższej jakości, ale to zupełnie nie ratuje sytuacji. Za dużo się dzieje, kolory i wzory dosłownie atakują i przytłaczają. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.

I pomyśleć, że na mojej liście rzeczy do zrobienia przed trzydziestką widnieje pozycja „Spędzić noc w Burj Al Arab”. Wy-kre-ślam!

Idźmy dalej. Na przykład do restauracji..

korytarze
korytarze

Kiedyś w Burj Al Arab mieściła się podwodna restauracja. Można było się do niej dostać czymś na wzór łodzi podwodnej. Dziś po wyżej wspomnianej restauracji nie ma już śladu.

Jest za to restauracja, którą widzicie na poniższych zdjęciach.

restauracja burj al arab

rest

Krzesła robią wrażenie
Krzesła robią wrażenie

restauracja burj al arab wystrój

Prywatny pokój w restauracji
Prywatny pokój w restauracji
Winiarnia, wszystko w złocie. A jakże :)
Winiarnia. Wszystko w złocie. A jakże 🙂

Kolejna restauracja znajduje się na trzydziestym piętrze. Styl w jakim jest zachowana podoba mi się o wiele bardziej. Jednak to, co zachwyca najbardziej to widok z okien!

restauracja na

dubaj z burj al arab

dubaj

Wyspa Palma
Wyspa Palma

W Burj Al Arab znajduje się jeszcze restauracja z najdroższym sufitem na świecie. Sufit jest wysadzany kryształami Swarovskiego i swoim wyglądem ma imitować drogę mleczną.

sufit burj al arab

sufit

Zjedźmy teraz na parter, chcę pokazać Wam przepiękny taras, baseny i hotelową plażę.

hotelowa plaża
hotelowa plaża

burj al arab taras

taras

restauracja

fashinelka burj al arab

burj al arab basen

burj al arab od strony wody

Burj Al Arab robi wrażenie, to w końcu jeden z najbardziej luksusowych hoteli na świecie. Jestem zachwycona jego bryłą, zakochałam się w panoramie miasta widzianej z góry, doceniam dbałość o detale, przepych i obsługę na najwyższym poziomie. Nie podoba mi się natomiast wystrój apartamentów. To zupełnie nie moja bajka. Miałam wrażenie, że architekt/dekorator wnętrz przymknął oko na aranżację i skupił się tylko na jakości materiałów z jakich wykonane są meble. Im drożej i im więcej – tym lepiej. O niebo bardziej podoba mi się apartament, który tutaj wynajęliśmy. Niezwykle gustowny, utrzymany w stylu glamour z nutą nowojorskiego klimatu. Rzućcie okiem tutaj!

Dajcie koniecznie znać co myślicie o Burj Al Arab. Podoba Wam się? Chcielibyście spędzić tam noc?

30 Comments
  1. Świetna relacja. Szczerze powiem że jestem zawiedziona wystrojem Burj Al Arab. Patrząc na bryłę hotelu spodziewałam się raczej jasnych, przestronnych apartamentów, coś w stylu meczetu z wczorajszego postu. Nie cierpię tego typu wystrojów wnętrz, na pewno nie czułabym się tam dobrze. Sto razy bardziej wolę miejsca w nowoczesnym stylu, bardziej pustych, gdzie forma nie przytłacza. Na pewno zachwyca mnie panorama z okna restauracji i bryła hotelu.
    Zastanawia mnie tylko jedno, jak mając praktycznie nieograniczony budżet na wystrój wnętrz można było zrobić coś tak nie wiem jakiego słowa lepiej tu użyć niż przesyconego i bez gustu. No ale może ktoś tak lubi.

  2. Podpisuje się wszystkimi kończynami pod opinią na temat pokoi, są okrutne, takie „roko koko baroko” – jak to określa mój mąż… Dramat cóż z tego, że pewnie drogie że hej, skoro po prostu brzydkie :/ to jeden z przykładów na to, że na bogaciej nie zawsze oznacza lepiej 😉

  3. Jeśli chodzi o wystrój pokoi, to również nie jest to moja bajka. Rzeczy wyglądają trochę jak z bazaru, a na pewno były niesamowicie drogie. Jednak z chęcią spędziłabym chociażby noc w takim hotelu przede wszystkim ze względu kuchnię, bo na pewno jedzenie musi być nieziemskie, jak przystało na najbardziej luksusowy hotel na świecie 🙂

  4. Totalnie się zgadzam, wystrój wygląda jakby dekoratorem była moja babcia. Wszystko kolorowe do porzygu, a sypialnia nr 2 zajeżdża starą przyczepą kempingową hahaha 🙂

  5. Cześć,
    Ciekawe jak to wygląda z drugiej strony – mianowicie jak ciężko jest tam pracować? Pewnie z jednej strony można dostać nieźle napiwki, ale czy warto się męczyć z wymagającymi gośćmi?
    Pozdrawiam,
    Kasia

  6. Sam hotel, budynek, jego otoczenie i widoki robią niesamowite wrażenie już tylko na zdjęciach, a wyobrażam sobie jak to wszystko wygląda na żywo. Same pokoje zdecydowanie są specyficzne i moim zdaniem to przerost formy nad treścią… A mam jeszcze pytanie, czy Twoim zdaniem warto wybrać się do Dubaju z dziećmi? Moje mają 2 i 6 lat i myślałam o tym kierunku na następną jesień/zimę. Pozdrawiam!

  7. Wystrój to kwestia gustu, pamiętajmy, że to inny kraj i zdecydowanie inna kultura. Do hotelu można się dostać nie będąc jego gościem – można wykupić pakiet podwieczorek i też co nieco zobaczyć. Niewątpliwie relacja fajna, nie każdy może zobaczyć pokój. Ps. Love Dubai 🙂

  8. MNie osobiście patrząc na zdjęcia podoba sie. MOże i bezguście ale ze smakiem i odrobiną przepychu. Jak na Arabie Saudyjską przystało luksus przede wszystkim i wygoda. Z pewnością chciałabym zamieszkać w tym hotelu głównie ze względu na przepiękne położenie. i widoki z okna.

  9. Gdybym musiała tam zbyt długo przebywać chyba dostałabym oczopląsu 😅 Doskonały przykład na to, że drogie nie musi być ładne. Miałaś okazję korzystać z tamtejszej obsługi? Jeśli tak, mogłaś poczuć się jakoś szczególnie dobrze obsłużona (jak księżniczka)? Zawsze mnie to ciekawiło. Pozdrawiam ciepło 😊

  10. Zawsze zachwycał mnie Dubaj, ten przepych i wszystko NAJ…Ale po przeczytaniu całej serii książek Laili Shukri mam jakiś wewnętrzny uraz i szczerze odechciało mi się odwiedzać to miasto, ten kraj i cały półwysep. Twoja relacja jest naprawdę ciekawa i milo się ją czyta. Ale ciągle z tyłu głowy mam te wszystkie okropności, które się tam wyprawiają. Smutne jest to, że w tak bogatym, restrykcyjnym, poukładanym kraju jest „przyzwolenie” na tego typu czyny. Chyba za bardzo wstrząsneły mną te historie…Jednak Twoja wizyta, zdjęcia i cała relacja bardzo mi się podoba 🙂

  11. Wow jestem w szoku jeśli chodzi o wystrój wnętrz i podzielam Twoje zdanie. Mam tez pytanie – natchnęłas mnie swoimi insta stories do detoksu sokami, jest szansa na jakiś post o nim? Albo chociaż informacje skąd były przepisy na soki?

  12. A mi ten hotel właśnie idealnie pasuje do Twojego stylu i nie dziwie się, że znalazł się na liście do zrobienia przed 30stką!

  13. Mimo wszystko robi wrażenie 🙂
    Miałam okazję zobaczyć na własne oczy i być na Afternoon Tea w Sky View Barze 🙂 Ciekawa opcja 🙂

  14. Taka stylistyka jest typowa dla domów arabskich. Dużo wszystkiego, ciężkie kotary, potężne fotele, dużo złota, dziwne połączenia kolorów. Oczywiście im bogatszy dom, tym lepsze materiały i wykończenie, ale aspiracje i wyobrażenia o bogactwie te same. Przestronne, nowoczesne wnętrza zdarzają się bardzo rzadko i nie są doceniane, wręcz uważa się, że mieszkańcy nie mieli funduszy, żeby urządzić na bogato. Piszę to z doświadczenia, bo sama urządzałam dom co prawda w znacznie biedniejszym, ale też arabskim kraju…

  15. A ja mam pytanie z innej beczki. Jak to jest z wjazdem do emiratów? miałam ochotę sie wybrać rok temu,lecz wyczytałam na stronie biura podróży, że najlepiej być mężatką lub podróżować z bratem lub ojcem
    o tym samym nazwisku. W innym
    wypadku mogą odmówić wjazdu samotnej kobiecie..tym samym zrezygnowałam z wyjazdu,hehe…jak było w Twoim przypadku?
    Ps. Piękne zdjęcia,hotel straszny 🙂

  16. Dziekuję, że się podzieliłaś ta relacja, bo pewnie sama nie wybralabym się tam. Pierwsze słowo, które nasuwa mi się po obejrzeniu zdjęć to niesamowity przepych. Killa pomieszczeń nawet mi się posoba, ale jakos ten nadmiar wszystkiego mnie przytłacza;-) Architektonicznie I widokowo- cudo!

  17. Wow… Fakt, z wystrojem w apartamentach trochę przegięli. ale bryła i to jak wygląda od środka robi mega wrażenie… Kurczę fajnie, Ci… trochę nawet zazdraszczam – ale tak pozytywnie. Lubię jak ludziom, którzy ciężko pracują się udaję… Ja nawet nie marzę by zobaczyć Dubaj, a dla Ciebie to jedno z kolejnych miejsc, które odwiedzasz w tym roku… Motywujesz!
    mój cel na przyszły rok – Meksyk! Skoro w tym roku zrealizowałam swoje dwa podróżnicze cele (Portugalia i Włochy), a nawet więcej (Słowację i Austrię) to Meksyk też się uda!
    Pozdrawiam z szarej, jesiennej Warszawy 🙂

  18. Wystarczy zarezerwować kolację lub obiad w jednej z restauracji lub stolik w skybarze, aby dostać się tam nie będąc gościem 🙂 jest też możliwość opcji culinary flight, gdzie mamy możliwość lepszego poznania hotelu. Można to zrobić bezpośrednio na stronie hotelu.
    Relacja z Emiratów super 🙂

  19. O rany, ale rozczarowanie! Spodziewałam się czegoś prostego, estetycznego, oczywiście z przepychem, ale to absolutnie nie mój styl! Ani nikogo kogo znam :D. Nieważne, że noc kosztuje kosmiczną kwotę, ja i tak nie czułabym się tam dobrze. A z tym przyciskiem do windy, skojarzyła mi się wizyta w Pałacu Kultury. W windzie siedzi pani, która naciska guziczek, żeby zwiedzający mogli wjechać na taras widokowy :D.

  20. Wow! Super, że miałaś możliwość zwiedzić hotel z jego pracownikiem. Dzięki temu poznaliście pewnie dużo smaczków na temat hotelu.
    Ja planuję wybrać się tam na śniadanie i w ten sposób zobaczyć na własne oczy jak to wygląda w środku.
    A co do pokoi – kompletnie mi się nie podobają. Burj al Arab to klasa i luksus, a wnętrza – totalna porażka.
    Dobrze chociaż, że widoki wynagradzają wszystko 😉

  21. Nie robi to na mnie wrażenia w ogóle… poza tym , żaden to dla mnie raj… zresztą jestem chrześcijanką więc zachwycanie się jakimiś świątyniami islamskimi to nie dla mnie…

  22. Byłam w tym hotelu w 2013 roku, na szczęście tylko w restauracji na 30 piętrze, bo rzeczywiście pokoje nie robią wrażenia. Wycieczka do hotelu odbyła się wieczorem i niestety ciężko było podziwiać widok. Coś co na pewno by Ci się spodobało to fortepian przy którym ktoś grał przez cały nasz pobyt. Dwie ciekawostki, które utkwily mi w głowie to ze bryla hotelu widziana od strony morza przypomina krzyż (taki mały psikus w muzułmańskim kraju) i możliwość kupienia 2lub 3 rodzajów wódek z Polski (na pewno była żubrowka😊).

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>