Budda Bowl – miska wegańskich pyszności

Budda Bowl czyli jedzeniowy trend, który szturmem wchodzi na nasze stoły. To miski po brzegi wypełnione wegańskimi pysznościami. Takie danie jest niezwykle wartościowe, sycące i stanowi źródło węglowodanów, białek i tłuszczy pochodzenia roślinnego.

Niezliczona ilość kombinacji sprawia, że możemy do woli eksperymentować i codziennie serwować wegańskie rozmaitości w nowej odsłonie.

Przepis

budda bowl

Składniki
– cykoria (opcjonalnie)
– brukselka
– bataty
– ciecierzyca ugotowana/bądź z puszki
– komosa ryżowa
– awokado
– sos sojowy
– olej sezamowy (bądź rzepakowy)
– sezam
– gotowa orientalna przyprawa (tikka masala/garammasala) bądź samodzielnie przyrządzona (czosnek, papryka, sos sojowy, kumin, cynamon, pieprz, imbir)

budda bowl przepis
Przygotowanie:

Warzywa możemy upiec albo ugotować na parze. Ja brukselkę ugotowałam (po takiej obróbce smakuje mi najbardziej), a batata i cykorię upiekłam.

Ciecierzycę z puszki (gotowaną na parze) odcedziłam i podsmażyłam na oleju z przyprawami, sezamem i odrobiną masła orzechowego.

Wszystkie składniki układamy w misce i polewamy sosem.

sos przepis

Składniki na sos
– pół łyżeczki syropu z agawy (miód w wersji niewegańskiej)
– pół łyżeczki sosu sojowego
– łyżka masła orzechowego

Następnym razem w mojej misce znajdzie się upieczony kalafior (posypany wędzoną papryką), upieczony topinambur (posypany suszoną cebulą), komosa ryżowa, awokado oraz ciecierzyca podsmażona na oleju ze świeżą kolendrą i cytryną). Do tego sos na bazie kolendry, sosu sojowego, cytryny i oliwy z oliwek.

W Budda bowls genialne jest to, że świetnie smakują zarówno na ciepło jak i na zimno. Ja warzywa przygotowuję zwykle dzień wcześniej

Dajcie znać co myślicie o takiej formie posiłku i podrzućcie jakieś swoje kombinacje smakowe 🙂

38 Comments
  1. Cześć,
    Czytając Twoje wpisy z przepisami dochodzę do wniosku, że muszę się podedukowac w kwestiach kulinarnych, bo niestety sporej części z tych składników nigdy nie jadłam.
    Pozdrawiam,
    Kasia

  2. super, że odkryłaś bowl. które ja uwielbiam za sprawą nieocenionego Dawida Beza. Najpierw pokochałam Jego Saladlove, nie wiem, czy znasz, a później Bowllove. Je się oczami! ma tak piękne zdjęcia, że nie sposób nie zmienić diety. Na rynku amerykańskim jest chyba coś jeszcze. Ale jeśli nie masz – KUP, KUP koniecznie, bo wspaniale pokazuje komponowanie i prezentację. Nie jest freakiem, dopuszcza zmiany w miskach, więc nie musi być wegański. Nie mam tylko śniadańlove, bo to nie moja bajka. Ale nie wiem, czy się nie skuszę dla zdjęć i opisów. Po prostu piękne. Polecam

    1. AAAA. i jeszcze: jeśli nie znasz: wejdź w bookoff.pl, wejdź w kulinaria i weź nie oszalej!

  3. hej, jem dużo wegańskich i wegatariańskich potraw. Jest niewiele potraw które dobrze smakują na drugi dzien na zimno. Jak najbardziej jestem w stanie to sobie wyobrazić jako pyszne na ciepło, ale niestety wiem tez jak smakują upieczone dzień wcześniej warzywa 😉 Nienajlepiej 🙂

  4. Tylko że miód nie jest wegański 😕
    Proszę, zaznaczaj takie rzeczy we wpisach bo mogą wprowadzać ludzi w błąd.

  5. Eliza, to jest genialne!!! W domu zawsze jest coś co można w taka miskę wrzucić! Natychmiast po lekturze poszłam do kuchni i w mojej misce na jutro do pracy wyładowały: kasza bulgur, upieczona marchewka i topinambur (pieczone ze świeżym rozmarynem), smażona ciecierzyca z odrobina oleju sezamowego i awokado. Normalnie nie mogę się doczekać, aż do roboty pójdę 😂😂

  6. Eliza, a czy jest szansa na Twoje pomysły na to co zabrać w pudełkach do pracy? Ciągle mam z tym problem, żeby było smacznie, zdrowo no i szybko. A ciągłe jedzenie kanapeczek/ sałatek się nudzi 🙁 Pozdrawiam ;*

  7. Syrop z agawy jest tak samo „zdrowy” jak biały cukier. Sama się nabrałam, że jest taki super, niestety nie znalazłam ani jednego potwierdzenia w żadnym artykule na temat pozytywnych właściwości syropu z agawy, wręcz przeciwnie.

  8. No w końcu muszę zacząć robić coś innego do jedzenia… Ile można jeść kurczaka z ryżej/ makaronem? No niby mówią, że najpierw masa…, a w kurczaku dużo białka:D Ale po prostu już mi się to nudzi:D

    Dzięki Eliza za te przepisy i pomysły! Jak byłam na Erazmusie to kolegowałam się z chłopakami z Indii, którzy nie jedli mięsa. Jak zapraszali mnie do siebie na kolację, to pewne były trzy rzeczy:

    1) Jedzenia było więcej niż u Babci i Mamy razem wziętych

    2) Jedzenie było pyszne i tak ekstra doprawione, że w sumie to i tak nie wiedziałeś co jesz, ale z pewnością nie było tam mięsa

    3) Nie było możliwości odejść od stołu, bo co zniknęło z Twojego talerza, to koledzy zaraz nakładali więcej:D

    Tęsknie za tymi czasami, bo indyjskie jedzenie naprawdę przypadło mi do gustu (zdecydowanie bardziej niż chińskie). Jeszcze tylko do tajskiego muszę się trochę przyzwyczaić:)

    Muszę zapytać chłopaków jak zrobili taki pyszny deser z ryżem. Było tam dosłownie 3 składniki, a było tak pyszne, że myślałam, że dostanę tzw. foodgazmu:D

    Pozdrawiam , a post zapisuję, na weekend może wjedzie jakaś dobra szamka!

  9. Jestem weganką i lubię insirować się Twoimi przepisami … mam jednak ogromną prośbę, jeśli już nazywasz jakąś potrawę wegańską niech będzie ona wegańska w 100 %. Ta nie stety nie jest bo użyłaś miodu … to samo dotyczy instastory – nazwałaś tam „Budda Bowl” wegańską, a używałaś masła klarowanego i także miodu. Zwracam na to szczególną uwagę tylko i wyłącznie z troski o osoby, które nie mając pojęcia o weganiźmie, a chcąc przygotować coś do jedzenia dla swoich wegańskich przyjaciół, zaczerpną inspiracji od Ciebie i użyją czegoś co nie jest wegańskie. Pozdrawiam.

  10. Bardzo lubię te wszystkie produkty. Polecam też spróbować zrobić krem z batatów. Jest przepyszny, słodki, ale doprawiony odrobina chili nabieraz zupełnie nowego aromatu.

  11. Elizo, nie robię miseczkom Buddy tak pięknych zdjęć, ale może niektóre z moich kombinacji Ciebie i Czytelniczki zainspirują? Zapraszam do podejrzenia na Insta:
    , , ,

  12. Ja od jakiegoś czasu uwielbiam Budda bowls! To jeden z moich i męża ulubionych „obiadów awaryjnych”, choć najczęściej robimy ją ze świeżych, a nie pieczonych warzyw, koniecznie z tofu w sosie takim samym, jak ten podany przez Ciebie. Szybkie, szybkie i przepyszne, a w dodatku wegańskie! Mój mąż sam się o nią dopomina, mimo, że jest „mięsożercą” 🙂 Przepis na to danie „sprzedałam” też przyjaciołom.
    Nasz drugi ulubiony makaron awaryjny to spaghetti z awokado – również szybkie i banalne, po prostu blendujesz awokado z przyprawami, sokiem z cytryny.i Ew. Dodatkiem czosnku i oliwy i mieszasz z gorącym makaronem. Podajesz z rukolą czy roszponką, pomidorami koktajlowymi i posypane płatkami drożdżowymi. Uwielbiamy!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>