A Ty kiedy ostatnio…

Moja babcia miała na imię Frania i była nam bardzo bliska. Mieszkała w tym samym mieście, więc widzieliśmy się dosyć często. Potem, gdy skończyła 90 lat, wprowadziła się do nas. Ja poszłam na studia, a babcia zajęła mój pokój. To była dla mnie naturalna kolej rzeczy. Cieszyłam się, że babcia jest w domu i że będzie otoczona należytą opieką.

Babcia przeżyła obie wojny – część pamiętała z opowieści swoich rodziców, a części doświadczyła sama. Uwielbiałam siadać przy niej i wsłuchiwać się w te wszystkie niesamowite historie. Żałuję, że tego nie spisywałam, że nie słuchałam jej dłużej i częściej. Dziś już jest za późno.

Babcia mimo swojego podeszłego wieku była bardzo sprawna i aktywna. Samo wejście na IV piętro było dla niej wyzwaniem, ale świetnie dawała sobie radę; naprawdę imponowała mi swoją siłą i samozaparciem. Żałuję, że nie spędzałam z nią więcej czasu. Byłam zaaferowana studenckim życiem, miałam inne priorytety, Żałuję, że nie zabierałam babci na spacery, że tak rzadko razem pichciłyśmy. Dziś już jest za późno.

Ta refleksja pewnie nie naszłaby mnie, gdyby nie piękna  inicjatywa promująca ruch i aktywność wśród osób starszych, w którą się zaangażowałam. Ma ona na celu także budowanie więzi między pokoleniami. Czy to nie genialne, że zorganizowano konkurs, w którym ludzie wrzucają zdjęcia wraz z bliskimi im seniorami? Czy to nie świetne, że zwrócono uwagę na tę zaniedbaną sferę? No sami powiedzcie: kiedy ostatnio spędzaliście czas z bliskim seniorem? Spacer, rower, podróże, a może wspólne wypieki? No kiedy?

Ten konkurs to genialny pretekst. Wystarczy wrzucić fotkę przedstawiającą aktywne spędzanie czasu z bliskim seniorem. Tutaj więcej informacji. Do wygrania rodzinna sesja zdjęciowa oraz dwudniowy pobyt w hotelu Terma Bania w Białce Tatrzańskiej dla dwóch osób!
Jestem ogromnie ciekawa, jak spędzacie czas z bliskimi Wam seniorami, a jeśli macie jakieś fotki – podzielcie się nimi w konkursie. Mam tę przyjemność być w nim jurorem!

Konkurs trwa od 23.11 – 7.12 włącznie.

Wpis powstał we współpracy z Mediacom – organizatorem konkursu Podziel się Młodością, w którym sponsorem nagród jest GSK Consumer Healthcare.

33 Comments
  1. Zazdroszczę ci serdecznie tych wspomnień, naprawdę. Ja obie babcie miałam na drugim końcu Polski. Od jednej nie dostałam nigdy więcej, niż czekoladę, bo zabrakłoby jej na papierosy, a druga była miła, gdy się tam zjawiałam w wakacje, ale sama odwiedziła nasz dom przez całe moje życie tylko… raz. I pamiętam tę wizytę tylko ze zdjęć. Obie babcie mają w pobliżu wystarczająco wiele wnuków, którymi mogą poświęcać czas, a nam przekazują życzenia na urodziny. Nie byłam więc nigdy z żadną blisko, od kilku lat się nie widziałam ani z jedną, ani drugą, dlatego zazdroszczę i życze powodzenia uczestnikom konkursu 🙂

    1. a moze nie jest za pozno by je/ją odwiedzic? bardzo bym chciała by moi dziadkowie nadal żyli..

    2. Anna, no właśnie. Może warto je odwiedzić, powalczyć o te relacje. Wiesz, kiedy będzie już za późno będziesz wyrzucać sobie, że nic nie zrobiłaś, a przecież mogłaś. Relacje w rodzinie to nie jest prosty temat, często mamy ogromne opory, ale kurcze, to w końcu babcia. Może warto spróbować?

  2. Kiedy byłam ostatnio z bliskim seniorem gdzieś? W ten weekend. Zabrałam ukochaną babcię na długi spacer po parku. Ja mam coś takiego jak niedziela dla bliskich. Nie zawsze jest to jedna osoba, ale zawsze poświęcam czas bliskiej osobie z rodziny, Polecam tę metdę.

  3. Piękny konkurs i faktycznie piękna inicjatywa. Dziś wszyscy cierpimy na brak czasu, a nasi seniorzy właśnie wyhamowują i doceniają każdą chwilę. Możemy się od nich naprawdę wiele nauczyć

  4. Mam pewne zdjęcie i chętnie się nim podzielę. Czy to muszą być aktualne zdjęcia czy mogą być troszkę starsze? Sprzed roku?

  5. Jak zobaczyłam to zdjęcie u góry to od razu wróciły wspomnienia. Mojej babci i dziadka też już nie ma, ale jak byli to właśnie tak spędzaliśmy czas. Pichcąc, piekąc, gotując. Do dziś pamiętam ten doskonały smak szarlotki babci i pierogi mojego dziadka (tak, dziadka). Szkoda, że nie da się wrócić czasu, też spędzałabym z nimi go więcej

    Elizka pozdrawiam z Lublina!

  6. Fajnie, że o tym piszesz. Że na Twoim blogu jest coś więcej niż tylko ciuchy i torebki. Za to Cię cenię, a do konkursu zachęcę moje dzieciaki 🙂

  7. Na studiach musieliśmy przeprowadzić 7 ankiet około z osobą starszą. Pytania były związane z aktywnością fizyczną i depresją. Głównie depresją.
    Spotkałam się z babcia. Babcia 80 lat na karku a sprawna, rozumna, nie wygląda na swój wiek. Jakie było moje zdziwienie gdy z ankiety i opowieści (czasem uzasadniała jakąś swoją odpowiedź, opowiadała do pytania historię) wyszło, że… babcia ma depresję! Małą bo małą ale ma!

    Wiesz, na co dzień o tym się nie rozmawia. Nie wpadasz do babci i nie mówisz: hej babcia jak tam, depreska czy oki?
    Od tamtej pory znaaacznie częściej jestem u babci. Kiedy powiedziałam rodzicom, kuzynowi o tym, że babcia ma depresję byli w szoku. Na spotkaniach wydawało być się wszystko okej! Wesoła, rozgadana. Ale w sumie nigdy nie wiesz do końca co w człowieku siedzi… a czas ucieka.

    Ściskam!

  8. Ja tez juz nie mam Babć, moja kochana Babunia zmarła kilka lat temu mając 100 lat! Przeżyła obie wojny i głód ale zawsze była elegancka i piękna kobieta, w jej domu rodzinnym panowały nienaganne maniery a nawet była guwernantką, dopiero wojny to wszystko zniszczyły. Wraz z dziadkiem zawsze z nami mieszkali a ja uwielbialam jak Babcia robiła pyszny sernik – ucierany drewniana pałką! Albo wyborne pierogi z jagodami czy knedle z truskawkami. Zawsze tez broniła mnie przed rodzicami gdy cos nabroilam;) pamietam tez ze jeszcze będąc sprawna nakładała szminkę układała włosy w koczek do utrwalenia używając piwa…bardzo tesknie za Nią i dziekuje Ci Elizo za ten wpis;))

  9. Moją ukochaną babcię straciłam wiele lat temu, za szybko. Gdy poznałam mojego narzeczonego to zyskałam nową babcię, co prawda inną (hiszpańską) bo z inną historią, kulturą i opowieściami, ale to zawsze babcia!!! Piękna inicjatywa 🙂

  10. Moja babcia to góralka z krwi i kości, nigdy u lekarza nawet nie była 😀 kocham ją nad życie i uwielbiam historie z jej młodości, o wojnie, o prywatkach 🙂 żałuję tylko, ze teraz mieszkam tak daleko od Zakopanego i rzadko ją widuje 🙁 dzięki Eliza za ten wpis :*

  11. W tym roku straciłam babcie i dziadka. Byli wspaniałymi ludźmi z wspaniała historia. Bardzo tęsknie za nimi, a szczególnie za babcia która scalała rodzine i kochała wszystkich tak samo. Żałuje ze nie mogłam byc zawsze przy niej i nie moge sobie wybaczyć ze zawsze znalazłam wymówkę żeby nie zrobić jej brwi (nienawidze tego robić). Chciała bym móc ja przytulić, przeprosić i powiedzieć ze bardzo ja kocham 🙁

  12. Świetna inicjatywa! Ja też mam baardzo aktywną babcię (będę skłonna stwierdzić, że moja babcia jest bardziej aktywna niż ja i ma lepszą kondycję), ale to prawda, że w codziennym biegu, często zapominamy o bliskich, a szczególnie teraz przed Bożym Narodzeniem warto troszkę zwolnić i spędzić z nimi więcej czasu. 🙂

  13. Hotel Bania jest rewelacyjny, zwłaszcza z dziećmi ale bez też jest co robić. Moje obie babcie już są po drugiej stronie i tak jak Ty żałuję że nie wsłuchiwałam się lepiej w ich wspaniałe opowieści. Obie były mi bardzo bliskie, a jedna z babć mieszkała z nami także była nam szczególnie bliska. Zawsze mam uśmiech na twarzy jak o niej myślę i o tym jak nas kryła przed rodzicami jak wracaliśmy z imprezy później niż nam pozwolono 🙂 No i odkąd babci nie ma to już nigdy nie zasmakowałam takich pysznych pierogów. Nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez babci. Jak odwiedzam rodziców to ciągle mi się wydaje że babcia zaraz przyjdzie z kuchni a jak wchodzę do kuchni to mi zawsze czegoś brakuje, mimo że to już siedem lat. Babcia nie dawała nam prezentów, bo też niczego nam nie brakowało, ale swoją pracą i opieką nad nami dała nam najszczęśliwsze, najpiękniejsze dzieciństwo na świecie. Obie moje babcie były sprawne do końca i obie zawsze dbały o ruch i swoją niezależność fizyczną. Bardzo fajna akcja i przepiękny wpis.

  14. Przeczytal wpis Elizy,i dobrnelam do polowy komentarzy..Co chwile leca mi łzy..Dziewczyny,jak pięknie ze to piszecie,ze sa ludzie wrazliwi,madrzy..Ja mam tylko jedna babcie,ale nie umiem sie z nia dogadać,chociaz bardzo chce.Mam nadzieję ze to.sie kiedys zmieni…

  15. Babcia. Straciłam Ją ponad rok temu… Była mi bardzo bliska, to jej się wygadywałam pierwszej to ona mnie zawsze kryła jak coś zbroiłam, to ona trzymała moje sekrety i nigdy nie oceniała, była bardzo wyrozumiała. I wiecie co? Mimo tego, że byłam ostatnią jej wnuczką, a co za tym idzie 17 z kolei wnukiem, miałam najmniej czasu do tego, żeby ją poznać, a poznałam ją najlepiej ze wszystkich. To ona zainspirowała, mnie do robienia ksiąg genealogicznych. To dzięki niej poszłam na te studia na których jestem. Dbajmy o bliskich, bo chwila nieuwagi i może ich z dnia na dzień zabraknąć.

  16. Ja rowniez bardzo tesknie za moimi dziadkami.Tata odszedl gdy mialam 6 lat.Mama wkrotce po tym zapadla na nieuleczalna chorobe nerek.Zasnela po pracy a ja z bratem myslelismy ze bardzo zmeczona i nie budzilismy jej.Jednak po paru godzinach zrozumielismy ze cos zlego sie dzieje.To byla spiaczka z powodu zatrucia mocznikiem.Zyla na dializach jeszcze 14 lat.W tym czasie bardzo wspierali nas dziadkowie bo inaczej zabralaby nas opieka spoleczna.Miesiacami mama byla w szpitalu a my majac po 7 i 9 lat radzilismy sobie sami pod opieka telefoniczna dziadkow.Skonczylismy szkoly,studia.Jest ok.Babcia nauczyla mnie gotowac,prac,sprzatac,dbac o siebie.Zmarla gdy miala 98 lat w szpitalu ale bylam z nia.Dziadek gdy mial 99 lat,w domu,rowniez bylam z nim.Mama odeszla w wieku 50 lat-bylam z nia gdy odchodzila.Jest ze mna caly czas,babcia takze.Tak ich kochalam,ze wiele lat nie umialam pokochac nikogo i balam sie macierzynstwa,ze nikomu juz tyle uczucia nie bede umiala dac.Ale zalozylam rodzine majac 35 lat.Teraz mam 39 i dwoch wspanialych synkow i najlepszego pod sloncem meza.Kocham zycie.Nic bym nie zmienila.

  17. Mimo, że od dwóch mieszkałam 400km od Babci, bywałam u Niej tak często, jak mogłam. Dzwoniłam co drugi, co trzeci dzień. Zanim wyjechałam, bywałam u niej również 3-4 razy w tygodniu. Na ploty, na zakupy, zabrać do lekarza. Była dla mnie jak druga mama, jej dom był dla mnie miejscem, gdzie mogłam odpocząć od wszystkiego. Babcia, mimo, że przyznawała sama, wielu rzeczy ze świata ogarniętego techniką nie rozumiała, zawsze mnie wspierała. To będą moje pierwsze święta bez Niej, w pazdzierniku przegrała walkę z rakiem, towarzyszyłam jej w ostatnich dniach. Siedzę i wyję, czytając wszystkie wpisy.

  18. Od dłuższego czasu ten temat chodzi mi po głowie – starszych ludzi naprawdę trawi samotność. Zwłaszcza tych, którzy nie mają rodzin. A w internetach beka, że babki nic tylko siedzą w oknach i monitorują okolicę. A co mają robić? Dla nich to zwykłe okno to naprawdę okno na świat. Przerażająca jest ta nuda i niemożność odezwania się do nikogo – bo nikogo nie ma. Kiedy pomagam nieść starszym paniom zakupy (a cholera mnie bierze jak widzę, że babcia stoi na pasach z wielkimi torbami i absolutnie nikt się nie zainteresuje, chociaż w jej stronę idzie multum ludzi) to widzę jak bardzo potrzeba im kogoś do zwykłego pogadania, kogoś kto ich wysłucha. Fajna akcja, dobrze że o tym napisałaś 🙂

  19. Moja babcia tez miala na imie Frania😊 Byla wspaniala osoba i miala ogromna energie do zycia😊 Mimo ze minelo kilka lat to strasznie za nia tesknie

  20. Moich Dziadków w ogóle nie pamiętam. Za to jedna z moich Babć, kiedy miała już dobrze po osiemdziesiątce, jak mówiliśmy do Niej na pożegnanie: „Niech się Babcia trzyma”, odpowiadała: „Nie będę się puszczać” 😛 😀

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>