6 moich zdrowych nawyków żywieniowych

Zdrowe nawyki żywieniowe wdrażałam w swoje życie małymi kroczkami. Wiadomo, co nagle to po diable i nadmiar różnych aktywności, czy obowiązków mógłby być przytłaczający i zniechęcający. Dokładnie to się dzieje, kiedy z dnia na dzień przechodzimy na restrykcyjną dietę. Nie możemy tego, nie możemy tamtego, musimy za to ćwiczyć i pić dużo wody – podsumowując zero przyjemności, same nakazy i przymusy.

Każda chce natychmiastowych efektów, chce widzieć w lustrze nową, piękniejszą siebie najlepiej następnego dnia po rozpoczęciu diety. Niestety tak się nie dzieje, a restrykcyjna dieta i ograniczenie posiłków do minimum jest najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić.

Dziś opowiem Wam o moich zdrowych nawykach żywieniowych. Drobnych rzeczach, które robię żeby wpłynąć m.in na przyspieszenie przemiany materii, by dostarczyć organizmowi niezbędnych witamin i zadbać o zdrowie.

1. Na czczo piję szklankę ciepłej wody z octem jabłkowym i miodem
Skład napoju: 1 łyżeczka octu jabłkowego, 2 łyżeczki miodu i ciepła przegotowana woda.
Ocet jabłkowy robi moja mama, więc zawsze mam zapas domowej roboty płynu. Prócz dużej ilości potasu, wapnia, fosforu czy sodu, ocet zawiera  około 20 najważniejszych substancji mineralnych i mikroelementów, a także kwasy octowy, mlekowy i cytrynowy. Ocet jabłkowy przyspiesza trawienie i pobudza wydzielanie soków żołądkowych. Co więcej usuwa złogi i pomaga rozszczepiać tłuszcze, a w rezultacie przyczynia się do obniżenie wagi! Miód natomiast działa na bakterie chorobotwórcze i wykazuje korzystne właściwości lecznicze na niektóre narządy wewnętrzne człowieka. Taki napój to ogromna dawka cennych wartości odżywczych.

2. Nie ma mowy żebym nie zjadła rano śniadania!
15 min po wypiciu powyższego napoju przygotowuję sobie śniadanie. Najczęściej jest to owocowo-owsiankowo-jogurtowy koktajl, placek owsiany z twarożkiem i miodem albo budyń z kaszy jaglanej. Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu całego dnia. Rano układ pokarmowy jest najsilniejszy i jest w stanie oddzielić i pobrać jak najwięcej wartości ze zjadanych posiłków. Przeprowadzono też szereg badań, które potwierdziły, że osoby jedzące śniadania nie podjadają wciągu dnia, dzięki czemu utrzymują wagę.
budyń
3. Dokładnie przeżuwam każdy kęs
Odkąd pamiętam, tata mówił mi bym nigdy nie spieszyła się podczas jedzenia, że posiłek powinno się celebrować i mam delektować każdym kęsem. Jest to we mnie tak głęboko zakorzenione, że jedzenie w pośpiechu jest dla mnie męczarnią i szczerze mówiąc wolę się spóźnić niż nabawić niestrawności bądź bólu brzucha. Warto zaznaczyć, że gdy jemy w pośpiechu połykamy duże kawałki pokarmu, a ich strawienie jest dla organizmu prawdziwym wyzwaniem. Co więcej, szybkie jedzenie powoduje również, że po większym, bardziej kalorycznym posiłku, czujemy się mniej syci niż osoby jedzące wolno.

4. Jem co 2-3 godziny
Staram się by każdy posiłek był pełnowartościowy i jem wtedy kiedy zaczynam czuć głód, czyli co 2-3 godziny. Dzięki temu mam pewność, że metabolizm się nie spowolni i wszystko na bieżąco jest trawione. Jedzenie 5 razy dziennie jest złotym środkiem. Głodzenie się i ograniczanie posiłków jest niekorzystne dla naszego organizmu, tak samo jak przejadanie się czy podjadanie. Codziennie jem śniadanie, II śniadanie, obiad, przekąskę i kolację.
sałatka-z-kurczakiem-gruszk
5. Zapewniam organizmowi 5 porcji warzyw i owoców dziennie
Szczególnie dbam o to by znalazły się zielone i strączkowe warzywa, które mają dużo błonnika. Moimi zdrowymi porcjami są m.in owocowo-warzywne soki własnej roboty, uginające się od nadmiaru warzyw kanapki, warzywa do obiadu, i owoc do podwieczorku.
przepisy-na-soki-1050x6976. Spirulina i Chlorella
O boskich właściwościach tych mikroalg pisałam Wam już nie raz. Sproszkowaną spirulinę dodaje codziennie do owsianki, a chlorellę łykam 3 razy dziennie po 2 tabletki. Zapraszam do obejrzenia vloga, w którym mówię o nich nieco więcej


Wybierzcie sobie chociaż jedną z powyższych propozycji i wprowadźcie ją w życie już dziś! 🙂
A jeśli macie jakieś swoje zdrowe nawyki, koniecznie się nimi podzielcie!

71 Comments
  1. Garść orzechów/nasion słonecznika/pestek dyni dziennie lub łyżeczka masła orzechowego. Masa rukoli i kiełków na kanapkach. Szklanka ciepłej wody z cytryną na czczo. Słodzę tylko kawę i jedyny cukier jaki toleruję to cukier trzcinowy. Smażę na oleju kokosowym. A i śpię minimum 8 godzin dziennie!! 🙂

    1. Kiełki! Kiedyś próbowałam się do nich przekonać, wrzucałam je do owsianki, ale smak niektórych jakoś mi nie podchodzi :p

      btw świetne nawyki!

    2. Eliza spróbuj kiełków brokuła, moim zdaniem są najsmaczniejsze (kiełki bardzo różnią się od siebie w smaku – ja np nie tknęłabym kiełków z soi, ale z brokuła uwielbiam, z rzodkiewki są ok ale ostrzejsze i bardziej gorzkie). I nie wyobrażam sobie kiełków w owsiance, więc może spróbuj na kanapce? Ja wkładam pod sałatę. Polecam, bo są meeega zdrowe 🙂

  2. Nie twórz więcej takich postów! Nie daj Boże czytelnicy zaczną się stosować do Twoich porad i… Nie będę miała z kim pracować, bo wszyscy będą szczupli 😉 Rewelacyjny post, warty więcej niż co najmniej polowa „dietetycznych” porad w Internecie 🙂

  3. W myśl zasady mała zmiana duży efekt:

    – zamieniam składniki – olej na oliwę, śmietanę na jogurt grecki, ziemniaki na topinambur, ryż biały na brązowy, cukier na miód, etc.
    – wolę kupić coś rzadziej, lecz lepszej jakości – kurczak zagrodowy zamiast tego
    z supermarketu, kilka plasterków, ale wędliny od „chłopa”, jajka od znajomej Pani, warzywa z ekologicznej uprawy
    – noszę ze sobą coś na „przegryzkę” – opakowanie migdałów, jabłko, orzechy nerkowca, obrane marchewki, itp.
    – jeżeli piję alkohol, to jest to czerwone, wytrawne wino
    – staram się co najmniej 2 razy w tygodniu zjeść rybę morską lub owoce morza
    – jeżeli mam ochotę na ketchup, musztardę, majonez lub jakiś dip – zawsze robię je sama, to naprawdę żadna filozofia, a przynajmniej wiem, co jest w środku
    – wszystkim gotowym daniom, proszkowanym zupom, sosom ze słoików mówię nie

    1. Jogurt grecki ma prawie tyle samo tłuszczu co śmietana – 10%, śmietana 12%, więc to właściwie żadna różnica. Chudszy jest zwykły jogurt naturalny, ale fakt, że nie taki smaczny.
      Z kolei miód to też cukier i ma niemal tyle samo kalorii a indeks glikemiczny ma nawet wyższy. Jeśli słodzisz nim np. gorącą herbatę czy kawę, traci właściwości zdrowotne i jest tylko cukrem, niczym więcej. Lepszy jest ksylitol.

      Z ciekawości – jak robisz musztardę? Masz jakiś sprawdzony przepis?

  4. Eliza o robisz sobie jakieś przerwy od picia wody z octem jabłkowym?
    Kiedyś również piłam taką miksturę i gdzieś wyczytałam ze powinno się (chyba po miesiącu picia octu) zrobić sobie kilka dni przerwy… ale może to kolejny mit.
    Ja codziennie piję na czczo wodę z cytryną, obowiązkowo śniadanie i regularne posiłki.

    Pozdrawiam serdecznie
    Ula.

    1. Tak, robię sobie przerwy. Po miesiącu robię 5 dni przerwy. Też o tym czytałam, ale dietetyk mówił że można robić przerwy rzadziej

      Ważna rzecz! Osoby z wrzodami na żołądku nie powinny go pić!

  5. moje nawyki: brązowy ryż, ciemny chleb, pelnoziarnisty makaron, kasze – zamiast ich białych odpowiedników. na śniadanie koktajl owocowo-mleczno-otrębowy (otręby to coś bez czego nie mogę już zyc), a koktajl swietnie sie sprawdza u kogos kto nienawidzi rano jesc – nie czuje jakbym jadla, bo w sumie to pije, ale jestem najedzona na dlugie godziny. ponadto staram sie cwiczyc minimum godzinę dziennie – najczesciej z mel b. fastfoody, piwo, chipsy i slodycze ograniczylam do wyjsc ze znajomymi od czasu do czasu. gdy juz mam na cos ochotę przygotowuję to sama w domu np. krakersy 🙂 nie jem smazonych rzeczy tylko gotowane lub pieczone w piekarniku. w czasie wyjsc zamiast kalorycznych slodkich drinkow wybieram te na bazie zmiksowanych owoców – znalazlam ostatnio super drink bar gdzie serwuja takie cuda. jem duzo platkow owsianych, orkiszowych itd. unikam cukru, ale to latwe bo np nie slodze od dziecinstwa. czytam sklady produktow w sklepach. hmmm…. co jeszcze…. poki co nic nie przychodzi mi juz do glowy, ale to chyba moje glowne zdrowe nawyki. ogolnie zasada jest taka ze niczego sobie nie odmawiam, ale zawsze przygotowuję zdrowszą wersję konkretnego dania.

  6. Ja podobnie jak Ty – nie funkcjonuję bez śniadania. Poza tym dzień zaczynam od smoothie z odrobiną oliwy – owoce bardziej mi służą kiedy są jedzone przed posiłkiem. Cukier zamieniłam na ksylitol, wyeliminowałam z diety sklepowe słodycze, ogólnie staram się nie kupować mocno przetworzonych produktów, wnikliwie czytam składy. Moja dieta oparta jest na niskim IG posiłków, nie tylko dlatego, że z pewnych powodów powinna ale też dlatego, że takie produkty są po prostu zdrowsze. Czarną herbatę zamieniłam zieloną, kawy nie piję… Raaany, długo można tak wymieniać, podziwiam, że ograniczyłaś się do 6 punktów, choć pewnie też znalazłabyś ich więcej :).

    Do zakupu spiruliny i chlorelli cały czas się przymierzam, a nawyk picia rano ciepłej wody chcę wdrożyć przy okazji diety oczyszczającej, którą planuję. Ufff 🙂

  7. Ja przestalam uzywac soli… jezeli nie jestescie w stanie calkiem z tego zrezygnowac, to chociaz ograniczcie jej spozycie do minimum.
    Pijcie przynajmniej 2 l wody dziennie 🙂
    Tyle z moich rad 🙂

  8. Śniadanie przede wszystkim ! Bez tego nie wychodze z domu lub też zjadam je od razu jak przyjdę do pracy ( zanim klienci zakłóca mój poranny spokój 😉 ). Największy problem mam właśnie z tym podjadaniem.. trudno tego nie robić jak pracuje się w sklepie z czekoladkami 🙂 przecież zawsze znajdzie sie jakaś czekoladka która z niewiadomego powodu nie nada sie do sprzedarzy 😉 ale pracuje nad tym aby to zmienić !.. Eliza, świetna rada z wodą z octem i miodem na czczo, na pewno zastosuje ! Pozdrawiam.

  9. Odkąd pamiętam ja i waga łypiemy na siebie wrogim okiem, ale w przeciągu ostatniego roku udało mi się ją w miarę ustabilizować. Zdecydowanie wynika to ze zmiany sposobu jedzenia. Dodałabym tu jeszcze picie wody niegazowanej, przynajmniej dla mnie to jeden z ważniejszych nawyków.
    Ostatnio mam obsesję na punkcie smoothie. Robionych samemu, wiem dokładnie co wchodzi w skład każdego z nich. Uzupełniają dawkę warzyw i owoców.

  10. Ja słodzę tylko kawę (którą staram się pić możliwie jak najrzadziej), nie piję napojów gazowanych ani takich, które mają dużą ilość cukru – uwielbiam za to soki owocowe, najlepiej z miąższem i wodę. Nie jadam na noc, ale to dlatego, że jak się objem, to potem mam koszmary 😉 Uwielbiam warzywa i dodaję je do wszystkich dań, kanapek, często jadam sałatki. A gdy mam ochotę na coś słodkiego lub kwaśnego, jem sałatki owocowe. Uwielbiam też jeść cytrynę w plasterkach 🙂

  11. Zainteresowałaś mnie miksturą spod punktu 1. Kiedyś również próbowałam się przemóc by pić ocet jabłkowy ale jego smak skutecznie mnie zniechęcał. Może w połączeniu z wodą i modem rzeczywiście nie jest taki zły. Z całą pewnością spróbuję 😉
    Jeśli miałabym wymienić kilka moich zdrowych nawyków żywieniowych byłoby to:
    * picie letniej wody z cytryną zaraz po przebudzeniu
    * Doprawianie przypraw przyprawami i ziołami zamiast solą
    * Gdy dopada mnie „PMSowy” głód na słodycze, zamiast batona wybieram owoce, gdy nie pomaga świetnie sprawdza się serek wiejski pomieszany z własnymi powidłami z niską zawartością cukrów
    *Dodawanie otrębów do czego tylko się da
    *Zielona kawa, zielona herbata
    * Awokado zamiast masła
    *Podobnie jak Ty, przeżuwanie każdego kęsa „milion” razy. Przez to o wiele bardziej doceniamy smak posiłku, potrafimy się nim delektować i nie sięgamy po dokładki. Wiąże się to w moim przypadku niestety z również wiecznym czekaniem na mnie przez znajomych, aż zjem. Jestem już przyzwyczajona, że gdy się wybieram gdzieś z przyjaciółmi, w parunastu minutach oni są już kilkudaniowym obiedzie i muszą czekać na mnie wieczność, bo zjadłam „2 kęsy” 😉

  12. Jem owsianki z orzechami i suszonymi owocami. Uzywam tylko oleju rzepakowego ale staram sie jak najmniej smazyc. Pije dwa litry wody codziennie. Jem tylko razowe makarony, pieczywo itp. Nie slodze nic a nic nawet ciasta robie na miodzie. 😉 jem warzywa non stop

  13. Ja zamiast octu dodaję sok z cytryny. Jak ZAWSZE, ale to zawsze chorowałam 2 razy w roku na zapalenie gardła tak teraz nic mnie nie rusza. 😀

  14. Ja już dawno planowałam się zacząć zdrowiej odżywiać ale jakoś do tej pory mi się to nie udało. Najchętniej wszystkie te rzeczy, które wypisałaś wprowadziłabym w życie, ale wszystkiego na raz się nie da. Chyba zacznę od picia wody z miodem rano, a później małymi kroczkami będę wprowadzać nowe rzeczy i mam nadzieję, że z czasem moja dieta będzie wyglądać coraz lepiej 🙂

  15. Ocet jabłkowy jest cudowny… pomimo swojego okrutnego smaku, okrutnego, bo rozcieńczam go z samą wodą, w miodzie widzę niestety sam cukier i mam wrażenie, że od niego utyję… Poranna owsianka jak najbardziej, niestety mam problem z delektowaniem się potrawami i powolnym ich spożywaniem… tak samo jak z systematycznością… co spowodowane jest różnymi godzinami wykładów 🙁
    jednym z moich nawyków, który staram się jak najczęściej praktykować jest jedzenie jabłka przed każdym posiłkiem oraz picie hektolitrów herbaty pokrzywowa- jest wspaniała i działa na wszystko 😀

    1. Bo miód to sam cukier ale ‚dobry’ cukier, nie odkładający się w boczki tylko idzie na energię:) Cukier biały to sacharoza, a miód glukoza i fruktoza:) Poza tym miód ma dużo innych dobrodziejstw, dlatego też zastępuje mi cukier:D

  16. Ja jestem wierna pięciu posiłkom i koniecznie bez śniadania nie wychodzę. Generalnie nie jem słodyczy, chyba, że w tłusty czwartek. A na czczo zawsze wypijam szklankę wody z wyciśniętą cytryną (wyciskam ją wieczorem).

  17. Jeden z moich zdrowych nawyków to łyżka oleju lnianego na czczo popita od razu ciepłą przegotowaną wodą z cytryną 🙂 Chyba zacznę pić co drugi dzień z octem i miodem, zobaczymy co wyjdzie 😉 Oprócz tego w większości pełnoziarnista mąka, tylko pełnoziarniste makarony i ryż, a przede wszystkim dużo kasz. Próbuję ograniczać gluten, ale z tym różnie bywa, bo nie chcę, żeby moje życie było jednym wielkim zakazem 😉

  18. Bardzo fajne rady! Śniadanie i regularne posiłki to dla mnie podstawa. Na czczo piję ciepłą wodę + sok z cytryny. Odkąd to robię czuję się zdecydowanie lepiej, mniej ociężale. Zainteresowałaś mnie Spiruliną i Chlorellą. Dostanę je w aptece czy raczej w jakimś specjalistycznym sklepie? I jak z ceną? Twoje vlogi są ŚWIETNE! Bije profesjonalizmem, bardzo przyjemnie się je ogląda 🙂

  19. Bez śniadania ani rusz, spokojnie mogę wyjść na zajęcia nieumalowana, ale nie jestem w stanie odmówić mojemu organizmowi pożywnego porannego posiłku. Inaczej nie byłabym w stanie normalnie funkcjonować, mój nowy nawyk (w sumie nie taki nowy, bo ma już ze 3 lata :P) to rezygnacja ze słodkich gazowanych napojów na rzecz soków owocowo-warzywnych i wody. Chociaż 2-3 razy w roku robię sobie niespodziankę delektując się łykiem coca-coli 😉 Chcę jeszcze zrezygnować ze słodzenia herbaty cukrem, udało mi się to z owocowymi i miętową, ale co do zwykłej nie mogę się jeszcze przemóc i słodzę 1 łyżeczką miodu, ale za to z własnej pasieki 🙂

  20. Ja rano szklanka wody, na śniadanie owsianka z suszonymi owocami. Pieczywo tylko „ciemne” i pełnoziarniste, codziennie staram się ćwiczyć, nie jem smażonego na tłuszczu, praktycznie nie sole, jem warzywa i owoce ok. 5 razy dziennie. Staram się nie pić kawy, a jeśli już to słodzę stewią i z odtłuszczonym mleku. Piję dużo wody i niesłodzonej herbaty. Zero dosładzanych soków z kartonów ;p i w sumie to chyba wszystko!

  21. A jak sobie radzisz ze zdrowym odżywianiem kiedy musisz wyjść np. na cały dzień? Bo ja z tym mam chyba największy problem :/.

  22. Dziewczyny gdzie kupię o tej porze roku borówki amerykańskie??? W Auchan nie ma 🙁
    Słyszałam, że są świetnym dodatkiem do musli 🙂

  23. Ciekawa sprawa z tym koktajlem octowym. Powiedz, czy ma on okropny smak? Ocet zniechęca mnie swoim ostrym zapachem, dlatego myśl o jego wypiciu mnie nieco przeraża. Ania

  24. Paprykarz wg Olgi Smile z jaglanką,mogę śmiało polecić każdemu,kto nie może przemóc się do jaglanki.U mnie nawet dzieci wpylają z uśmiechem na buzi:)A wiadomo,że jaglanka rządzi:)

  25. Ja bardzo chciałabym zdrowo się odżywiać, ale niestety nie jem prawie w ogóle warzyw, mało które owoce, nie przepadam za mięsem i owocami morza (jedyne mięso, które jem to drób). Żeby było ciekawiej, nie lubię niektórych potraw, chociaż części z nich nawet nie próbowałam, po prostu każda próba ich konsumpcji kończy się fiaskiem- nie przechodzą mi przez gardło, mdli mnie. Kiedyś mi to nie przeszkadzało, ale ostatnio zauważyłam, że przez niejedzenie zdrowych rzeczy objadam się niezdrowymi przekąskami. Słyszałam kiedyś, że może to być jakieś zaburzenie- to prawda? Liczę, że jako psycholog, może coś o tym wiesz. 🙂

    Pozdrawiam, k.

  26. Dobre masz te nawyki, ale faktycznie, niektóre ciężko od razu wprowadzić, żeby się ich stosować, nie zapominać o nich.

    Co do spiruliny, łykam ją w tabletkach w połączeniu z chlorellą. Podobno to daje lepszy efekt, spirulina hawajska ma dużo witamin itd., a chlorella działa bardziej na oczyszczenie organizmu. Opowiadała mi o tym farmaceutka zafascynowana ziołami, prowadząca sklep zielarski, więc ona pewnie dobrze wszystko wie.

    Dlaczego ciepła woda?

  27. Kurczę,ale macie fajne nawyki żywieniowe.Ja zasadniczo jem dużo kasz i naturalnego ryżu,do tego owoce te mniej słodkie i oleje( z czarnuszki,wiesiołka,ostropestu).Największy mój sukces to taki,że nie piję i nie palę,nigdy tego nie robiłam, a największa słabość to czekolada.

  28. Bardzo fajne porady:)

    ale wydaje mi się ze troche za duzo nabiału. Sporo czytalam na ten temat (rozne zrodla) i nabial podobno wcale nie jest taki zdrowy jak nam wmawiają (nie mowie o nietolerancji laktozy), a wydaje się ze calkiem sporo go spozywasz. Bardzo zakwasza organizm, a juz szczegolnie w polączeniu z kaszą, dodatkowo wychładza, powstaje tez sluz w organizmie. Kiedys mialam problem z ciągłym kaszlem i lekarz mi poradzil zebym obowiązkowo przestała jesc jogurty itp..
    Oczywiscie w malych ilosciach nikomu nie zaszkodzi:)

    Jesli chodzi o kasze jeglaną to na slodko srednio lubie, ale bardzo bardzo polecam:
    – cebula (najlepiej czerwona)
    – papryka czerwona
    – papryka zolta
    – pieprz
    – pomidory z puszki
    – mozna dodac jeszcze baklazana
    – pietruszka
    – wszystkie składniki posiekac i dusic przez parenascie minut pod przykryciem (skladniki mozna dowolnie modyfikowac a i tak jest pysznie)
    – dodac do ugotowanej juz kaszy (jak dodamy do gotujacej sie kaszy to bedzie papka)
    – calosc posypac fetą do smaku

    Naprawde zdziwicie się jak pyszne to jest:) ja bylam w szoku, a zrobilam to przez totalny przypadek, po prostu nie mialam nic slodkiego co moglabym dodac do kaszy. Myslalam wczesniej, ze kasza jaglana na sniadanie z warzywami bedzie zbyt ciezka i „obiadowa”, ale nic podobnego, jest lekka i pyszna.

    Moj mega szybki i pyszny sposob na placuszki owsiane:
    -płatki owsiane (najbardziej lubie te z sante, zwykle)
    -jajko
    -troche cukru/miod

    – około 3/4 szklanki owsianki zalac cieplą wodą i zacząc „wyciskać”, do „wycisnietych” platkow dodac jajko i cukier/miod, Smazyc porcje mniej wiecej wielkosci duzej łyzki na masełku(tylko polecam troche je splaszczyc jak jzu bedą na patelni) i podawac z domowym sokiem malinowym 😀

    mmmmmmmmm nie moge się doczekac sniadania 😀

  29. Realizuję punkty 2, 3, 4 ale muszę wprowadzić więcej warzyw i owoców do mojej diety, tym bardziej, że to co jem obserwuje mój synek, więc trzeba dawać dobry przykład 🙂

  30. Rano jogurt naturalny z jakimś owocem (banan, kiwi, gruszka, w sezonie truskawki lub maliny) i obowiązkowo 3 łyżki oleju lnianego!

  31. A czy mogłabyś podać przepis na ocet jabłkowy? Przyznam szczerze, że kilka razy próbowałam, ale mi nie podchodził. Może jak sama go zrobię będzie lepiej smakował 🙂

  32. 1. Szklanka wody mineralnej z cytryną każdego ranka.
    2. Spirulina, trawa jęczmienna, orzechy i olej kokosowy.
    3. Obowiązkowe śniadania mega węglowodanowe (w ciągu dnia schodzę z porcją węgli),ponieważ też plan tygodnia nie pozwala mi jeść 5 czy 6 razy dziennie.
    4. Uwielbiam smoothie warzywno-owocowe i staram się je pić codziennie, choć w różnych porach.
    5. Codziennie ćwiczę jogę, oraz dodatkowo wplatam w tydzień także jogging, trening siłowy i przymierzam się do kickboxing’u 😉
    6. Codziennie szeptam sobie miłe rzeczy na swój temat 😉

    PS.Moja droga do zdrowia trwa już 2 lata! Co zauważyłam? Większą pewność siebie, poprawę odporności i zdecydowaną poprawę cery, mega szybki przyrost włosów. Z codzienności… no cóż – chce mi się żyć, uśmiechać, cieszyć każdym dniem, nie wspominając oczywiście o zaletach jakie mocno wpływają na wygląd sylwetki 😉

  33. Hej bardzo fajne nawyki żywieniowe, spróbuje z tą woda z octem jabłkowym.
    A teraz pytanie z całkiem innej beczki: Eliza co myślisz nt dobierania krawatów do sukienki/ dodatków partnerki? Osobiście nie zauważyłam tego na Zachodzie a tylko w Polsce. Gorąco pozdrawiam

  34. Mam podobne nawyki, z tym, że rano szklanka wody z cytryną, obowiązkowo śniadanie, codziennie duża porcja warzyw i owoców (ostatnio przekonałam się do świeżo wyciskanych soków i je pokochałam), uwielbiam też dodawać kiełki do wszystkiego, gdzie się da 😉 Ale niestety z regularnymi posiłkami mam problem, więc chyba ten nawyk czas zacząć wprowadzać!
    Pozdrawiam 🙂

  35. codziennie piję mininum 2 litry wody/zielonej/czerwonej/białej herbaty, również jem 5 razy dziennie (zalecenia dietetyka, pobudza przemianę materii), polubiłam się z owsiankami, staram się za to jeść mniejsze porcje i ćwiczę codziennie. co dwa tygodnie mam cheat day (również z zaleceń dietetyka), dzięki temu udaje mi się przez dwa tygodnie bez problemu zrezygnować ze słodyczy i ograniczyć sól.

  36. Fantastyczny post, pewne rzeczy musi nam ktos powtorzyc, aby zaczac je robic! Ja tez mam podobne nawyki! Zaczelam to eksplorowac odkad zmienilam diete, bo okazalo sie, mam nietolerancje na pewne produkty: drozdze i laktoze, i do tego przestalam jesc cukier, kawe po 15 latach rzucilam juz rok temu. Przestalam jesc drozdze (chleb tylko na zakwasie), sery zastapilam kozim, mlekiem ryzowym badz owsianym, smietany, jogurt out (sojowe sa ok). Cukier oczywiscie nie da sie na 100% wyeliminowac, ale nie jem go w bezposredniej postaci (czekolada, ciasta, desery). Oczywiscie nie powiedzial mi tego lekarz medycyny, bo ci od lat wysylali mnie miedzy soba i na niczym sie nie konczylo. Mialam przerost drozdzy w jelitach (popularna candida) i nie przyswajalam waznych elementow z jedzienia, jak i w niewystarczajacy sposob pozbywalam sie toksyn. Czuje sie fantastycznie, nie mam problemow z jelitami, zoladkiem, stany depresyjne zniknely, schudlam, mam wiecej energii i optymizmu. Niesamowite jak dieta ma wplywa na zdrowie i z odbieraniem swiata, z relacjami z ludzmi! O tym trzeba mowic!

  37. Myślę, że sprawdza się też jedzenie przede wszystkim ciemnego pieczywa. Praktycznie od dziecka takie zjadam i zauważyłam, że białe już nie zawsze mi smakuje 🙂

  38. 1,2 i 5 – mogę się pod nimi podpisać. Nie jest słodyczy, niewiele jakkolwiek przetworzonej żywności. Dodatkowo wcinam sporo orzechów i innych nasionek. A od niedawna kasza jaglana. 🙂

  39. Eliza jesteś SUPER! żyjesz pełnią życia w najlepszym tego słowa znaczeniu! Wspaniałe jest to, że tak dbasz o siebie bez powodu, bez choroby, bez ciśnienia na „odzyskanie” utraconej urody/figury- tylko tak po prostu z szacunku dla samej siebie. Podziwiam! Mnie do dbania o zdrowie zmusiła choroba synka i przykro mi, że wcześniej nie wpadłam na to jak bardzo to jest istotne 🙁 U nas od rana pijemy lub łykamy w tabletkach młody jęczmień. Pijemy wodę z jonizatora (a właściwie to wszystko na niej przygotowujemy: zupy, herbatki itd.)- to największy sukces naszego zdrowia, bo równowaga kwasowo-zasadowa organizmu jest najważniejsza. Większość tłuszczy zastąpiliśmy olejem kokosowym, czasem używamy masła i oliwy. Prawie nie jemy mięsa, dużo ryb. Jemy dużo warzyw i owoców. Cukier w diecie dzieci praktycznie nie istnieje, u nas max 2 łyżeczki dziennie. Ale najważniejszy u nas nawyk to umiar we wszystkim i nie wkładanie do buzi rzeczy przetworzonych i nafaszerowanych chemią.

  40. owsianki nie mogę jeśc bo od samego patrzenia mi niedobrze, ale staram się uzupełniać innym błonnikiem typu płatki z mlekiem, otręby i siemie lniane. A co do pierwszej pozycji, byłabym ostrożna. Ocet (i jabłkowy i każdy inny) jak sama napisałaś zawiera wiele kwasów i zaczynanie dnia od podania takiej mieszanki dla żołądka może być tragiczne w skutkach. Zwłaszcza dla osób które mają refluks, cierpią na nadprodukcję kwasu żołądkowego lub mają wrzody (o których wiele osób nawet nie wie, bo często się zdarza nieświadomość swojej choroby wrzodowej). Co prawda miód działa kojąco, ale nie na tyle żeby zabezpieczyć żołądek w takim starciu. Piszę z perspektywy osoby cierpiącej na dolegliwości żołądkowe od wielu lat 🙂 Pozdrawiam;)

  41. A ja mam sporo takich nawyków!:)
    Codziennie wieczorem dużą łyżkę miodu rozpuszczam w 1/3 szklanki zimnej wody (ciężko się miesza, ale w ciepłej wodzie miód traci właściwości!). To stoi całą noc i miód robi się jeszcze bardziej wartościowy. Rano dodaję całą cytrynę wyciśniętą, dolewam wrzątku do pełna i piję przed śniadaniem.:)
    Przy śniadaniu 6 tabletek spiruliny i chlorelli, od dzieciaka!
    Nie jem mięsa, jestem wegetarianką a jajka i ser jem sporadycznie, więc moja dieta opiera się na warzywach, owocach, strączkach i innych podobnych zdrowych rzeczach. Smażę tylko na oleju kokosowym, nie słodzę, nie solę (sól zatrzymuje wodę w organizmie, pamiętajcie!). Żadnych białych makaronów, ryżu, chleba, wszystko pełnoziarniste, błooonnik.
    Jest jeszcze kilka ważnych a prostych trików: Jak jemy to powinniśmy siedzieć prosto (jedzenie ma prostszą drogę do żołądka, szybciej się trawi). Tak naprawdę najlepiej, jeśli nie rozprasza nas telewizja czy muzyka – wtedy jesteśmy w stanie zjeść dużo więcej niż nasz organizm się domaga.
    Jem co 2/3 godziny, dokładnie tak samo! Małe porcje i na ciemnych talerzach (uwielbiam to, bo nasza psychika jest całkiem głupiutka i na ciemnych talerzach ma się wrażenie, że jedzenia jest więcej i się szybciej człowiek najada. Na diecie – perfekt!)
    Od 18 nie jem węglowodanów w czystej postaci, w zasadzie staram się zjeść jakieś białko i warzywa na noc. 😉
    No i piję ziółka, dużo ziółek. Pokrzywa, skrzyp, melisa, mięta, rumianek…mówię Wam, niesamowicie dobrze to działa na trawienie. Od samego picia tych herbatek można schudnąć, polecam serdecznie.
    Jak mam ochotę na coś bardzo słodkiego – robię sobie jaglankę z owocami i karobem – PYCHOTA! Idealne na zły dzień;P
    Właśnie, jaglanka na śniadanie to jest super sprawa, energia na cały ranek.

    Może komuś się to przyda?:) eat clean, trzeba szanować swoje ciało, bo mamy jedno!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>